Skuteczność programu wczesnego wykrywania raka piersi będzie zależeć między innymi od jakości kontroli i obsługi aparatury radiodiagnostycznej, ponieważ...

Jeszcze kilka lat temu, według pesymistycznych ocen wypowiadanych przez specjalistów, co trzecia kobieta, która poddała się mammografii piersi, mogła nosić w swojej torebce fałszywie ujemny bądź dodatni wynik badania. Sytuacja wydaje się poprawiać po wejściu w życie nowego prawa atomowego i wydaniu ministerialnych rozporządzeń regulujących kwestie kontroli aparatury wykorzystującej promieniowanie jonizujące.
Jakość badań w mammografii jest jednym z tych czynników, który w istotnym stopniu może rozstrzygnąć o powodzeniu badań przesiewowych wykrywania raka piersi u kobiet, jakie szeroko podjęto w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. A jest o co walczyć, bo - jak wynika ze statystyki - na raka sutka zachoruje w tym roku około 12 tysięcy Polek.
Odsetek powtórnych wezwań na starcie programu wynosił w niektórych ośrodkach około 30%. - Za dużo. Jeśli nie chcemy rozrzutnie wydawać publicznych pieniędzy przeznaczonych na takie badania, jakość mammografii skryningowej i poziom wyszkolenia lekarzy powinny być na tyle dobre, aby powtórne wezwania dotyczyły nie więcej niż 7% zgłaszających się kobiet - uważa doktor Ewa Wesołowska, kierownik Samodzielnej Pracowni Mammografii Przesiewowej i Diagnostycznej w Centrum Onkologii w Warszawie.

Co widać na zdjęciu?

Jak się wydaje właśnie populacyjny program wczesnego wykrywania raka piersi może przynieść istotną poprawę jakości w mammografii, bo wykonujące go pracownie będą musiały poddać się audytowi niezależnych ekspertów. Ministerstwo Zdrowia jak dotąd przeznaczyło środki na kompleksową kontrolę wszystkich 336 takich ośrodków. Eksperci sprawdzą rzetelność codziennej i okresowej kontroli jakości aparatury, jaką przeprowadzają pracownie, a także jakość zdjęć.
- Zdarzają się sytuacje, że według dokumentacji kontroli jakości, w pracowni mammograficznej wszystko jest w porządku, a część zdjęć i tak nie nadaje się do oceny klinicznej - stwierdza doktor Ewa Wesołowska.
Pracownie radiologiczne mają obowiązek wykonywania codziennych testów podstawowych. Przeprowadzający je technicy radiologii sprawdzają w ten sposób, czy aparatura, w tym mammografy, działa stabilnie z dnia na dzień i czy jej poszczególne parametry mieszczą się w granicach tolerancji. Wymagane są też okresowo, bardziej zaawansowane, testy specjalistyczne. Rzeczywistość nie zawsze pokrywa się z teorią.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH