Trwa jedenasta edycja naboru wniosków w ramach projektu Innovative Medicines Initiative (IMI), w ramach którego można otrzymać dotacje na badania biomedyczne. Ruszyła też kampania informacyjna na temat projektu, bowiem dotychczasowy udział polskich badaczy w tej europejskiej inicjatywie był "w granicach błędu statystycznego".

IMI to wspólny projekt badawczy w obszarze biomedycznym - Komisji Europejskiej i firm farmaceutycznych zrzeszonych w Europejskiej Federacji Przemysłu i Stowarzyszeń Farmaceutycznych EFPIA - działający na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Każda ze stron wyłożyła po 1 mld euro.

Te liczby niepokoją

Z Polski jednak wciąż napływa stosunkowo mało aplikacji. W ramach pierwszych ośmiu grantów, na które IMI miało do rozdysponowania wśród naukowców i instytucji europejskich ponad 700 mln euro, do Polski trafiło zaledwie 0,1% tej kwoty, czyli niecałe 700 tys. euro.

Na 40 realizowanych z tych pieniędzy projektów, w zaledwie czterech uczestniczyły jednostki naukowe z naszego kraju. Daleko nam do pionierów w pozyskiwaniu funduszy na badania naukowe, jakimi są Brytyjczycy, którzy z grantów IMI uzyskali już ponad 160 mln euro.

- Chcemy dotrzeć do badaczy i wspierać ich w aplikowaniu o dostępne środki, mając nadzieję na lepsze wykorzystanie pieniędzy w kolejnej edycji. Cechą charakterystyczną powstających w ramach IMI konsorcjów jest ich międzynarodowy charakter. Dzięki temu dyfuzja wiedzy i doświadczeń jest dużo większa niż w przypadku projektów realizowanych przez pojedyncze instytucje - przekonywał Paweł Sztwiertnia, dyrektor generalny Infarmy, w trakcie spotkania poświęconego sposobom aplikowania o środki (Warszawa, 17 stycznia 2014 r.).

Dodał, że dotychczasowe efekty wykorzystania pieniędzy są mało imponujące: badacze z Polski uczestniczyli w 4 projektach, z Wielkiej Brytanii - w 182, z Niemiec - w 138.

Problem z administracją

Jednak jak przyznał prof. Jakub Gołąb, kierownik Zakładu Immunologii Centrum Biostruktury WUM, kierownik projektu wspierającego potencjał naukowy BASTION, to, że są tylko cztery projekty z Polski, wcale go nie dziwi. - Jestem sceptyczny jeśli chodzi o możliwości korzystania Polski z tych środków, przynajmniej w najbliższej perspektywie. Niewątpliwie nasz potencjał badawczy zwiększa się, ale jest to proces ewolucyjny i wieloletni - stwierdza prof. Gołąb (czyt. także wywiad z profesorem - str. 14-16).

Dodaje, że trzeba sobie zdać sprawę, że nauka wymaga budowy warsztatu naukowego, rozwoju narzędzi badawczych, budowy kompetencji zespołów. Dotyczy to nie tylko naukowców. Ważny jest rozwój zespołów administracyjnych wspierających badaczy, a w Polsce nie ma takich programów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH