Centralne podejmowanie decyzji o wzroście wynagrodzeń jest najgorszym pomysłem, na jaki można było wpaść - uważają dyrektorzy szpitali

Konieczność podniesienia płac pracowników opieki zdrowotnej wydaje się bezdyskusyjna. Nasilająca się emigracja zarobkowa lekarzy i pielęgniarek oraz powtarzające się akcje strajkowe świadczą o tym aż nadto. Pojawia się jednak pytanie - w jaki sposób nadrobić wieloletnie zaniedbania w tej dziedzinie, nie szkodząc jednocześnie szpitalom? Wszystko wskazuje na to, że ustawa z 5 września 2007 r.
o zmianie ustawy o przekazaniu środków finansowych świadczeniodawcom na wzrost wynagrodzeń oraz o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej - a dokładniej jej artykuły 59A i 59B, źle przysłuży się sprawie. Nakazuje ona szpitalom przekazanie w 2008 r. 40% od wzrostu przychodów w stosunku do roku 2007 na podwyżki dla pracowników, niezależnie od indywidualnej sytuacji lecznic oraz ich aktualnych potrzeb.

Legislacyjny bubel

ZOZ-y nie są własnością państwa, dlatego wskazywanie im, ile mają płacić pracownikom, jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą ochrony własności i innych praw majątkowych. Mecenas Tomasz Wójtowicz prowadzący obsługę prawną Szpitala Wojewódzkiego w Zgierzu nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
- Przepisy nadmiernie ograniczają prawo własności SPZOZ-ów do korzystania ze środków finansowych uzyskanych w ramach umów zawartych z NFZ - podkreśla mec. Wójtowicz. - Odgórne narzucanie wysokości płac pracowników stanowi zaprzeczenie możliwości samodzielnej gospodarki i samego pojęcia rynku usług medycznych.
Prawnik uważa, że szpitale, a ściślej reprezentujące je organizacje pracodawców, miałyby dużą szansę na podważenie kontrowersyjnych zapisów w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Artykuły 59A i 59B ustawy, o której mowa, są nie do przyjęcia i w żaden sposób nie dadzą się pogodzić z resztą przepisów o ZOZ-ach - ocenia nasz rozmówca. - Jeśli intencją ustawodawcy było zagwarantowanie wzrostu płac pracowników ochrony zdrowia, wystarczyło przekazać odpowiednie środki do NFZ ze wskazaniem, że są one przeznaczone na podwyżki. Warto także spojrzeć na inne słabe strony tych przepisów. Co dyrektor szpitala ma np.
zrobić z wynagrodzeniami w sytuacji, gdy kontrakt ulega zmniejszeniu lub zostaje odebrany? O takiej opcji nikt nie pomyślał, a przecież może się tak zdarzyć.

Samodzielny, ręcznie sterowany

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH