Ma być taniej i lepiej

Brytyjsko-Polskie Forum Ochrony Zdrowia zgromadziło 21 lutego br. w Ambasadzie Brytyjskiej w Warszawie licznych uczestników. Głównym tematem spotkania była realizowana obecnie na Wyspach reforma systemu opieki zdrowotnej oraz ocena przyjętych przez Brytyjczyków rozwiązań w kontekście polskich potrzeb i realiów.

Robin Barnett, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce, nie ukrywał, że nie ma na świecie kraju, w którym ochrona zdrowia nie należałaby do najtrudniejszych obszarów: brak wystarczających środków jest wszędzie najbardziej dotkliwym problemem.

 

- Jak zapewnić lepszą jakość przy mniejszych kosztach? Jak znaleźć nowe źródła finansowania? Jak usprawnić zarządzanie i odbiurokratyzować system? Na te pytania próbował odpowiedzieć brytyjski rząd, przygotowując reformę z wykorzystaniem doświadczeń innych krajów, głównie Danii, Norwegii i Niemiec.

Na jej efekty poczekamy, ponieważ wdrażanie zmian nadal trwa - mówił Robin Barnett.

Anatol Gołąb, zastępca dyrektora departamentu ubezpieczenia zdrowotnego w Ministerstwie Zdrowia przypomniał z kolei główne założenia reformy projektowanej w Polsce.

- Planowane są nowe rozwiązania na poziomie płatnika: decentralizacja NFZ, ale z istotnym wzmocnieniem funkcji regulacyjnych państwa.

Powstanie regulator w postaci urzędu centralnego, który zajmie się także oceną technologii medycznych, taryfikacją świadczeń i oceną jakości.

Ponieważ taka zmiana nie wystarczy, musi jednocześnie ruszyć system planowania zabezpieczenia świadczeń na poziomie regionalnym. Zajmą się tym zespoły usytuowane obok wojewodów, dla których eksperci przygotują mapy potrzeb zdrowotnych, wykazując różnice pomiędzy poszczególnymi powiatami i oceniając sytuację w województwie - wyjaśniał dyrektor Gołąb.

Mecenas Agnieszka Deeg-Tyburska z TaylorWessing przypomniała, że reforma przyjęta w Wielkiej Brytanii w marcu 2012 r. i wdrażana etapami wywołała początkowo zdziwienie za oceanem.

- Amerykanie nie rozumieli brytyjskiej potrzeby zmian: dlaczego są niezbędne, skoro poziom satysfakcji pacjentów jest na Wyspach najwyższy na świecie? Chodziło jednak o ograniczenie stale rosnących kosztów, ogromnej biurokracji, wprowadzenie konkurencyjności i transparentności oraz usytuowanie pacjenta w samym centrum uwagi - zaznaczyła mecenas Deeg-Tyburska.

Wśród wymienionych przez nią założeń reformy znalazły się m.in.: zniesienie uprzywilejowania publicznych dostawców usług, utworzenie urzędu Monitora, który będzie prowadził rejestr licencjobiorców, zajmował się taryfikacją oraz pełnił funkcje podobne do naszego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (badanie nieuczciwych praktyk, sprawdzanie umów, nakładanie kar), a także przygotowywał badania rynkowe.

Zmiany nie ominą również brytyjskiego NICE (National Institute for Health and Clinical Excellence), odpowiednika polskiej Agencji Oceny Technologii Medycznych, który przestaje być organem rządowym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH