Pacjenci onkologiczni będą mogli skorzystać w Polsce z jednej z najnowocześniejszych metod leczenia, tzw. terapii protonowej, dostępnej dotychczas za granicą. Od kiedy? Prawdopodobnie od 2016 roku.

21 stycznia br. przedstawiciele warszawskiego Centrum Onkologii i Instytutu Fizyki Jądrowej PAN w Krakowie podpisali list intencyjny w sprawie współpracy przy leczeniu raka z wykorzystaniem terapii protonowej.

Ośrodek Terapii Protonowej powstaje w Centrum Cyklotronowym Bronowice pod Krakowem, placówce Instytutu Fizyki Jądrowej PAN. Jak wyjaśniał na styczniowej konferencji prasowej w Warszawie prof. Marek Jeżabek, dyrektor Instytutu Fizyki Jądrowej PAN, w Bronowicach działa już pierwsze z dwóch stanowisk radioterapeutycznych z obracanym ramieniem, tzw. Gantry, wyposażone w urządzenie do napromieniania protonami pacjentów poddawanych radioterapii. Oba stanowiska będą gotowe na przyjęcie chorych jeszcze w październiku.

Wyższość terapii protonowej

- Szacujemy, że w ciągu roku z terapii w ośrodku będzie mogło skorzystać ok. 100 pacjentów z nowotworami oka i 700 z chorobami innych narządów - mówił prof. Jeżabek.

Jak podkreślał prof. Paweł Olko, zastępca dyrektora Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie, pod względem technologicznym ośrodek w Bronowicach jest obecnie wiodącą i najbardziej zaawansowaną placówką w Europie Środkowej. Tego typu terapia dostępna była dotychczas jedynie w placówkach w USA, Japonii czy Szwajcarii.

Z ośrodka mają korzystać pacjenci z całego kraju. Do leczenia będą ich kierowali onkolodzy i radioterapeuci.

Dyrektor Centrum Onkologii w Gliwicach prof. Bogusław Maciejewski wyjaśnił, że wyższość terapii protonowej wynika z faktu, że wiązka rozpędzonych protonów uderza dokładnie w komórki nowotworowe, nie uszkadzając znajdujących się wokół zdrowych tkanek.

- Ma to szczególne znaczenie, gdy nowotwór położony jest w pobliżu ważnych struktur organizmu wrażliwych na uszkodzenia. Dzięki temu zmniejsza się ryzyko poważnych powikłań - podkreślał specjalista.

Skutecznie i bezpiecznie

- Zyskaliśmy narzędzie gwarantujące nam bardzo wysoką skuteczność leczenia przy niemal całkowitym braku powikłań - zaznaczał prof. Krzysztof Warzocha, dyrektor Centrum Onkologii Instytutu im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

- Z nowej metody będą mogli skorzystać pacjenci, u których guz usytuowany jest w podstawie czaszki, w uchu środkowym, przy oku, wewnątrz oka, przy rdzeniu kręgowym, czyli tam, gdzie uszkodzenie powoduje bardzo ciężkie, nieodwracalne powikłania lub w miejscach trudno dostępnych, obok narządów, które nie mogą być tradycyjnie napromieniane - wymieniał prof. Maciejewski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH