Leki raz na receptę, raz bez

Leki wydawane dotychczas na receptę, a po zmianach wydawane bez niej, traktowane są przez pacjentów jako niezwykle bezpieczne, więc przyjmują je zbyt często i za długo - przestrzegają farmaceuci. Są i takie, które były sprzedawane "od ręki", a potem tylko na receptę. Skąd taka polityka?

Od października 2017 roku, decyzją prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, przeciwbólowy Ketonal 50 mg (ketoprofen) będzie dostępny bez recepty. Decyzja budzi zdziwienie farmaceutów. Przed laty w sprzedaży odręcznej był ketoprofen w żelu, ale w 2011 roku wrócił na receptę z powodu działań niepożądanych - przypominają.

Zmiany kategorii dostępności leków w Polsce (sprzedawanych wyłącznie na receptę, czyli leki Rx - na dostępne bez recepty, czyli leki OTC i odwrotnie) nie są niczym nowym. W obu przypadkach zmiany kategorii dostępności są przeprowadzane na wniosek podmiotu odpowiedzialnego. Podejmowane przez władze decyzje wskazują jednak na brak spójnej i konsekwentnej polityki w obszarze bezpieczeństwa farmakoterapii.

Powód nie dość klarowny

Głośna była swego czasu zmiana kategorii dostępności leku Tussipect. Lek w postaci tabletek i syropu, po latach sprzedaży odręcznej, trafił na receptę. W tym przypadku decyzja była przyjęta pozytywnie - z powodu zawartości efedryny produkt był nadużywany przez osoby szukające wrażeń w postaci odurzenia, euforii, pobudzenia. Ze zrozumieniem spotkało się też ograniczenie - od 2017 roku - liczby tabletek dostępnych w opakowaniu z zawartością pseudoefedryny, kodeiny czy dekstrometorfanu.

Inaczej jest w przypadku Ketonalu. - Wprowadzenie ketoprofenu w formie doustnej bez recepty jest zaskakującą decyzją. Zwłaszcza że substancja czynna posiada szereg poważnych działań niepożądanych, co przy stosowaniu w samoleczeniu może budzić wiele obaw. Takie decyzje wprowadzają też pewną dezorientację, nie tylko wśród pacjentów, ale także w świecie aptecznym - ocenia farmaceutka Maria Pieńkowska, autorka bloga Pogromcy Reklam Farmaceutycznych.

Etyk prof. Zbigniew Szawarski również zwraca uwagę na sytuację, która może powodować dezorientację - ta sama substancja, w dwóch różnych postaciach, z różnymi kategoriami dostępności.

- Myślę, że w aptekach powinna obowiązywać zasada konsekwencji: jeśli tabletka bez recepty, to i żel bez recepty lub na odwrót. Ketonal ma znacznie więcej skutków ubocznych niż banalny ibuprofen, zwłaszcza w przypadku ludzi w podeszłym wieku. Proszę zwrócić uwagę, że większość osób 60+ używa co najmniej kilku leków przepisywanych przez lekarza. Jeśli dodamy do tego leki OTC, wychodzi z tego piorunująca mieszanka - dodaje prof. Szawarski.

Lek podwójnie niebezpieczny

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH