Jacek Janik | 08-11-2018 11:01

Lekarze emeryci ratują system przed kadrową katastrofą

Według danych Naczelnej Izby Lekarskiej (z maja br.) czynnych zawodowo lekarzy jest w Polsce 134 865 oraz 36 513 lekarzy dentystów. Z tej liczby 33 683 lekarzy i 7 311 lekarzy dentystów osiągnęło już wiek emerytalny. Gdyby rzeczywiście udali się na zasłużony odpoczynek, mielibyśmy do czynienia z prawdziwym dramatem w każdym ogniwie systemu - POZ, AOS i szpitalnictwie.

Jeśli do tych liczb dodać, że lekarzy aktywnych zawodowo, którzy w ciągu najbliższych kilku lat wkroczą w wiek emerytalny, jest obecnie blisko 15 tys., a wykonujących zawód lekarza dentysty niemal 3 tys., będziemy mieli pełny obraz tego, co nas czeka. Nietrudno sobie wyobrazić brak w systemie prawie 50 tys. lekarzy i ponad 10 tys. lekarzy dentystów, których zaledwie cząstkę może zastąpić nowo wykształcona kadra.

Dlatego Naczelna Izba Lekarska coraz głośniej alarmuje, że lekarze są coraz starsi i niebawem kulejący system może stać się jeszcze bardziej niewydolny. I nie pomoże nawet dosypywanie pieniędzy, aby go usprawnić.

Lekarze powyżej 60. roku życia

Według danych z listopada 2017 roku liczba aktywnych lekarzy, którzy mieli od 60 do 65 lat to 22 249. Tych, którzy osiągnęli wiek od 66 do 70 lat było 13 656, natomiast tych aktywnych zawodowo powyżej 70. roku życia było 19 199. Oczywiście te dane są dynamiczne i z oczywistych względów się zmieniają.

Według danych uzyskanych z Ministerstwa Zdrowia najwięcej ilościowo lekarzy powyżej 60. roku życia jest w województwie mazowieckim i śląskim. To wiąże się także z tym, że tamtejsze Okręgowe Izby Lekarskie zrzeszają największą liczbę członków (OIL w Warszawie - 21 824, OIL w Katowicach - 12 920). W województwie mazowieckim prawie 17,5% to ci, którzy ukończyli 60. rok życia, w śląskim - 11,4%. Za tymi liderami plasują się województwa, których okręgowe izby również zrzeszają powyżej 10 tys. lekarzy - wielkopolskie (7,99%), dolnośląskie (7,99%) i małopolskie (9,52%).

W jakich specjalizacjach?

Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, jeśli przyjrzymy się strukturze wieku lekarzy w poszczególnych specjalizacjach. - W chirurgii ogólnej, pediatrii oraz w położnictwie i ginekologii blisko 40% lekarek i 25% lekarzy nadal wykonujących zawód wkroczyło w wiek emerytalny. Niekorzystną strukturę wiekową obserwujemy też w dziedzinie chorób wewnętrznych oraz w anestezjologii i intensywnej terapii. W obydwu tych specjalnościach lekarki w wieku emerytalnym wykonujące zawód stanowią ok. 30% ogółu, a lekarze blisko 20% - informuje nas Monika Bala z biura rzecznika prasowego Naczelnej Izby Lekarskiej.

Zatem najwięcej lekarzy po przejściu na emeryturę wykonuje zawód w specjalnościach: choroby wewnętrzne, pediatria, chirurgia ogólna, położnictwo i ginekologia, medycyna rodzinna, anestezjologia i intensywna terapia. W specjalnościach dentystycznych są to przede wszystkim lekarze dentyści ze specjalizacją stomatologia zachowawcza z endodoncją.

Według cytowanych już wcześniej danych z listopada 2017 r. lekarzy powyżej 60. roku życia - specjalistów z zakresu chorób wewnętrznych i z pierwszym stopniem specjalizacji w tej dziedzinie - jest 9144 i aż ponad półtora tysiąca ukończyło już 70 lat. W pediatrii po "sześćdziesiątce" jest 6108 lekarzy (965 jest po 70. roku życia), w chirurgii ogólnej - 3473, w zakresie położnictwa i ginekologii - 3228, anestezjologii i intensywnej terapii - 2042. Wśród lekarzy dentystów specjalistów i tych z pierwszym stopniem specjalizacji w stomatologii zachowawczej z endodoncją po 60. roku życia jest 3759 osób.

Z kolei najmniej lekarzy po przejściu na emeryturę wykonuje zawód w specjalnościach: endokrynologia i diabetologia dziecięca, endokrynologia ginekologiczna i rozrodczość, medycyna morska oraz pediatria metaboliczna. To właściwie tylko jednostkowe przypadki. W specjalizacjach takich jak oświata zdrowotna, fizjologia kliniczna czy higiena są jeszcze osoby, które wykonują swój zawód, lecz szkolenie specjalizacyjne w tych dziedzinach już się nie odbywa z powodu wprowadzonych zmian w programach specjalizacji.

Dlaczego pracują na emeryturze?

Co jest powodem podejmowania pracy przez lekarzy po osiągnięciu wieku emerytalnego? W jakiej mierze jest to chęć pozostawania aktywnym zawodowo, a w jakiej konieczność spowodowana warunkami ekonomicznymi?

- Część lekarzy pozostaje w zawodzie po przekroczeniu wieku emerytalnego z przyczyn finansowych, u innych dominuje potrzeba dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z młodszymi kolegami. Jeszcze inni wiedzą, że ich odejście na emeryturę wiązałoby się z poważnymi problemami organizacyjnymi w dotychczasowym miejscu pracy. Niektórzy też, przyzwyczajeni do pracy po kilkanaście godzin dziennie, boją się braku zajęcia albo samotności. Motywacji jest tyle, ilu lekarzy i lekarzy dentystów - mówi Jerzy Friediger, członek prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.

- Aktywni zawodowo lekarze w wieku emerytalnym stanowią obecnie 25% wszystkich lekarzy wykonujących zawód. Nadal pracujący lekarze dentyści w wieku emerytalnym stanowią 20% wszystkich stomatologów wykonujących zawód. W przypadku specjalistów proporcje te będą jeszcze bardziej niepokojące, a liczba lekarzy i lekarzy dentystów ze specjalizacją w wieku emerytalnym i nadal wykonujących zawód może sięgać trzydziestukilku procent. Nietrudno sobie wyobrazić, że zbiorowa rezygnacja tych osób z pracy wiązałaby się z katastrofą kadrową w całej ochronie zdrowia i tym samym - ogromnymi problemami dla pacjentów - dodaje.

Jak zapewnić odpowiednią liczbę lekarzy?

Jak zapewnia resort zdrowia, podejmowanych jest wiele działań, które mają na celu zapewnienie odpowiedniej liczby lekarzy, w tym specjalistów w Polsce. - Wielokierunkowe działania związane są z zapewnieniem potrzeb kadr medycznych, co przekłada się na odpowiedni rozdział szkoleniowych miejsc specjalizacyjnych w trybie rezydentury (Ministerstwo Zdrowia co roku zwiększa liczbę miejsc rezydenckich), jak również ze zwiększaniem liczby uczelni, a co za tym idzie - limitów przyjęć na studia na kierunku lekarskim - tłumaczy Krzysztof Jakubiak, dyrektor Biura Prasy i Promocji w MZ.

Jak przekonuje przedstawiciel resortu, minister zdrowia podejmuje liczne działania mające na celu wykształcenie odpowiedniej liczby lekarzy posiadających jednocześnie kompetencje niezbędne do zagwarantowania właściwej opieki medycznej pacjentom.

- To między innymi wzrost finansowania służby zdrowia, podniesienie atrakcyjności procesu szkolenia specjalizacyjnego, uznanie części dziedzin za priorytetowe, przyznawanie wyższego wynagrodzenia zasadniczego lekarzom, którzy podejmą specjalizację z dziedzin priorytetowych, przyznawanie miejsc rezydenckich, dodatkowe umowy lojalnościowe dla lekarzy, którzy zobowiążą się do pracy w Polsce po zakończeniu specjalizacji - wylicza Jakubiak.

Jego zdaniem od 2010 roku obserwowany jest trend wzrostowy liczby lekarzy. Z przedstawionych przez resort danych wynika, że wykonujących zawód lekarza i lekarza dentysty jest - w porównaniu ze stanem z ostatniego dnia grudnia 2010 na dzień ostatniego grudnia ubiegłego roku - o 14 708 więcej. Pozostaje tylko pytanie - skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?