Lekarze bezdomnych: leczymy specyficznych pacjentów

W grudniu 2016 r. minęły 23 lata od otwarcia przez Stowarzyszenie "Lekarze Nadziei" przychodni dla bezdomnych i ubogich w Warszawie i Krakowie. - Chodziło nam o objęcie opieką medyczną ludzi, którzy ze względu na sytuację życiową mają utrudniony dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej - mówi prof. ZBIGNIEW CHŁAP, przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia.

Ile jest w Polsce osób bezdomnych? Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przeprowadza ich liczenie co dwa lata: ostatnie miało miejsce w nocy z 21 na 22 stycznia 2015 r. Oceniono, że było wówczas 36,1 tys. bezdomnych, w tym ok. 25,6 tys. przebywało w placówkach instytucjonalnych, a ok. 10,5 tys. - poza nimi.

Województwami, gdzie osób bezdomnych było najwięcej, okazały się mazowieckie (4,6 tys.), śląskie (4,4 tys.) i kujawsko-pomorskie (3,9 tys.). Najmniej doliczono się ich w Podlaskiem (722), Świętokrzyskiem (747) oraz Lubelskiem (958). Miastem, w którym przebywało najwięcej bezdomnych, była Warszawa (ponad 2,5 tys.).

Z danych MRPiPS wynika, że w Polsce jest 595 placówek noclegowych dla bezdomnych (schroniska, noclegownie, ogrzewalnie, domy/hostele), które dysponują ponad 22,7 tys. miejsc. W szczególnie trudnych warunkach (np. w okresie zimowym) jest możliwość utworzenia ponad 3,3 tys. dodatkowych miejsc. W systemie wsparcia dla osób bezdomnych, poza placówkami noclegowymi, funkcjonują też m.in. jadłodajnie (w sumie 276), łaźnie (71) i punkty pomocy medycznej.

Sama recepta nie wystarczy

- Nasza Przychodnia dla Ludzi Bezdomnych i Ubogich w Krakowie konsultuje rocznie od 3,5 do 4 tys., pacjentów. Tylko w roku 2016 przybyło nam ich ok. 800 - wskazuje prof. Chłap.

Zaznacza, że do lecznicy traf iają bardzo różne przypadki. - Czasem ciężkie, wymagające natychmiastowej interwencji, np. kardiologicznej; trafiają się także stany przedpadaczkowe. Nie należą do rzadkości przypadki chorób zakaźnych, np. gruźlicy, które przekazujemy do specjalistycznych ośrodków. Mamy również wielu pacjentów dotkniętych świerzbem i wszawicą. Sam konsultowałem latem kilkanaście takich osób - dodaje profesor.

- W takich sytuacjach nie możemy ograniczać się do zapisania leku i wypuszczenia chorego z gabinetu z receptą. Źródłem zakażenia jest ubranie. Jeśli mamy zatem skutecznie leczyć osobę bezdomną, musimy zapewnić jej nie tylko maść, ale także możliwość wykąpania się i przebrania w czyste rzeczy - wyjaśnia przewodniczący Zarządu Głównego Stowarzyszenia "Lekarze Nadziei".

Profesor przypomina, że dzięki współpracy z Centrum Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, krakowska przychodnia dla bezdomnych działa od kilku lat w obiekcie Centrum, gdzie ma do dyspozycji zaplecze w postaci łaźni, pralni itp.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH