Aby wypracować profilaktyczne zachowania, konieczna jest "diagnostyczna edukacja" społeczeństwa

Diagności laboratoryjni skarżą się, że menedżerowie opieki zdrowotnej nie doceniają szybkiej, dobrej diagnostyki laboratoryjnej. A przecież w ostatecznym rozrachunku taka diagnostyka obniża koszty leczenia i dostarcza do 70% informacji o stanie zdrowia pacjenta.
Na potwierdzenie swoich opinii przywołują statystyki dowodzące, że w Polsce nakłady na diagnostykę są trzykrotnie niższe niż w innych krajach Unii Europejskiej, przy rosnących nakładach na farmakoterapię. - Na podstawie badań prowadzonych od kilku lat przez naszą Izbę mogę stwierdzić, że rośnie wartość rynku - mówi Józef Jakubiec, dyrektor Izby Producentów i Dystrybutorów Diagnostyki Laboratoryjnej. - W ubiegłym roku odnotowaliśmy 7-procentowy wzrost dostaw wyrobów do diagnostyki in vitro. Spada jednak udział wydatków na diagnostykę w ogólnych wydatkach na ochronę zdrowia i wynosi mniej niż 1% (spadek o ok. 10% w odniesieniu do roku 2006).

Brakuje świadomości

W opinii Józefa Jakubca nie stało się to, czego należałoby się spodziewać wraz ze zwiększeniem budżetu NFZ i wydatków w ogóle - publicznych i niepublicznych - na ochronę zdrowia. Wniosek więc jego zdaniem nasuwa się jeden - decyzje medyczne czy kliniczne podejmowane są na podstawie coraz mniejszej ilości informacji diagnostycznej. Zwiększa się zatem obszar ryzyka następstw błędnej diagnozy i niewłaściwego leczenia.
- Nie docenia się ciągle roli diagnostyki laboratoryjnej, skoro przeznacza się na nią poniżej 2% wydatków na ochronę zdrowia przy europejskiej średniej statystycznej - 5-6%. A diagnostyka laboratoryjna dostarcza przecież 60-70% informacji o pacjencie - konstatuje dyrektor Jakubiec.
Przyczyn takiego stanu Izba upatruje m.in. w braku świadomości zarówno wagi diagnostyki laboratoryjnej wśród części lekarzy różnego szczebla opieki zdrowotnej, jak i braku świadomości ryzyka zaniechania badania. Do tego dochodzi niewielka świadomość społeczna o znaczeniu badań. - Fiasko programu badań cytologicznych czy mammograficznych jest pouczające - mówi Józef Jakubiec. - Dowodzi, że nie wystarczy wysłać zaproszenia na badanie. Warto edukować społeczeństwo, by wypracować profilaktyczne zachowania.

Wolą nie wiedzieć

Na razie jednak edukacja zdrowotna jest w powijakach. Pacjent za bardzo się nie dopomina, a lekarz ze względów oszczędnościowych szczodrą ręką skierowań na badania nie wypisuje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH