Leczenie precyzyjne

Radioterapia będzie się rozwijała w kierunku jeszcze bardziej precyzyjnego dostarczania wiązki promieniowania, a także uaktywniania, z wykorzystaniem promieniowania, systemu odpornościowego - mówi nam prof. Brian Butler z The Methodist International Hospital w Houston, współtwórca i pionier IMRT (Intensity Modulated Radiation Therapy), który przyjechał do Polski na zaproszenie firmy MCO Euromedic w Otwocku w celu przeprowadzenia szkoleń dla lekarzy i fizyków medycznych.

Rynek Zdrowia: - Jest pan twórcą IMRT, najbardziej zaawansowanej technologicznie metody radioterapii. Jak wypada porównanie jej skuteczności i efektywności do wcześniej stosowanych sposobów napromieniania?

 

Prof. Brian Butler: - Relacja jest mniej więcej taka, jak między próbą trafienia do niewielkiego celu ze strzelby (możemy tylko mieć nadzieję, że jedno z ziarenek śrutu znajdzie się we właściwym miejscu) i pewnym strzałem z karabinka snajperskiego.

IMRT polega na tym, że aparat generuje promieniowanie w określonym portalu: wychodzi ono z akceleratora w nadanym mu kształcie. Historycznie stosowane były dosyć duże portale, o wymiarach 15 x 15 cm lub 20 x 20 cm. Aby usprawnić ten proces, podzieliliśmy duże okno na 40 małych.

Dzięki nowej technologii jesteśmy w stanie sprawić, że ramię urządzenia będzie się obracało o niemalże 360 stopni, a za pomocą odpowiednio zaplanowanej terapii owe 40 okienek otwierane jest wtedy, kiedy trzeba, zamiast generować promieniowanie cały czas w tym samym kształcie. To oznacza, że możemy tak zaprogramować aparat, że będzie on napromieniał guz z pominięciem zdrowej tkanki: możemy dostarczyć dawkę promieniowania dokładnie tam, gdzie chcemy, aby została dostarczona.

Ponieważ dysponujemy obecnie bronią snajpera, i to o dużej sile rażenia, konieczna jest pewność, że pacjent pozostaje we właściwej pozycji.

Ponieważ chory poddawany jest napromienianiu wielokrotnie, jego pozycja musi być powtarzalna, dlatego urządzenia wyposażone są w skaner CT, który przed rozpoczęciem procedury jeszcze raz robi zdjęcia pacjenta i weryfikuje, czy leży on tak jak powinien.

W przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do położenia chorego aparat nie rozpocznie napromieniania.

- W terapii jakich nowotworów IMRT sprawdza się najlepiej?

- Duże znaczenie miał dla mnie moment, kiedy zorientowaliśmy się, że leczeni tą metodą pacjenci z nowotworami głowy i szyi nie mają bardzo częstego, towarzyszącego standardowej radioterapii powikłania, jakim jest utrata produkcji śliny przez ślinianki uszkodzone promieniowaniem.

Dzięki tej metodzie ślinianki w wielu przypadkach mogą być oszczędzone, co jest bardzo istotne, bo przecież, oprócz faktu, że wyleczymy chorego z nowotworu, ważny jest również aspekt jakości jego życia po chorobie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH