Kupujmy mądrze

Jak kupować aparaturę i wyposażenie dla szpitali możliwie najlepszej jakości, a zarazem nie przepłacać? Sposobów jest wiele. Jedni łączą się w grupy zakupowe i liczą, że większa skala zakupów obniży cenę, inni próbują samodzielnie szukać dostawców, jeszcze inni na zakupy wyprawiają się za granicę.

To ostatnie rozwiązanie (niezbyt jeszcze popularne) przetestował dyrektor Szpitala MSW w Łodzi Robert Starzec. Jego doświadczenia są interesujące. Zaobserwował np., że wiele części zamiennych w Polsce jest dużo droższych niż za granicą.

- Szukanie zagranicznych dostawców przynosi czasem zaskakujące rezultaty - mówi Robert Starzec i opowiada, że kiedy kupił za granicą pewną część do urządzenia i organizował już jej transport do szpitala, odezwało się polskie przedstawicielstwo koncernu i zadeklarowało natychmiastowe obniżenie ceny, byle tylko wycofał się z zakupów w innym kraju.

Za granicą taniej bywa

Dyrektor uważa, że nie należy obawiać się zagranicznych zakupów. Problemu nie stanowi to, że jeśli dojdzie do awarii kupionego poza krajem urządzenia, to nie będzie można jej usunąć.

Powołuje się na rozmowę z dyrektorem handlowym na Europę jednej z dużych firm, który zapewniał go, że jeśli zakup dokonywany jest w dowolnym oddziale europejskim jego firmy, to zgodnie z europejskim prawem, jej polski oddział musi zrealizować wszystkie warunki wynikające z gwarancji. - To nie tylko deklaracja. Myśmy skorzystali z tego prawa - zaznacza.

Podkreśla przy tym, że gwarancja realnie chroni nabywcę, ale gdy się skończy, zaczynają się prawdziwe wydatki związane z serwisowaniem. - Prowadziłem kiedyś rozmowy na ten temat z dużym koncernem i poprosiłem o przedstawienie kalkulacji. Okazało się, że za serwisowanie biorą tak duże kwoty, że to się w głowie nie mieści. Pakiet serwisowy po gwarancji jest bardzo drogi.

Odchodzenie od ceny jako głównego i rozstrzygającego kryterium zakupu, przewidziane w znowelizowanej w ubiegłym roku ustawie Prawo zamówień publicznych, pozwoli szpitalom na większą swobodę w wyborze oferenta - nie tylko tego, który oferuje najniższą cenę.

Jest szansa, że zmiany - sprzyjając odchodzeniu od dominującej roli ceny w postępowaniach przetargowych - tym samym przyczynią się do podnoszenia jakości usług i poziomu bezpieczeństwa zarówno szpitali, jak i pacjentów.

Jakość kosztuje, cena nie obliguje

Dyrektor Starzec pozytywnie wypowiada się o nowelizacji. - W tym roku nie robiliśmy dużych zakupów, więc trudno jeszcze oceniać praktyczne znaczenie znowelizowanych przepisów. Ale dobrze, że cena nie jest już czynnikiem decydującym - podkreśla i wyjaśnia, że w medycynie jakość aparatury i narzędzi jest bardzo ważna. - Jestem zwolennikiem tego, że zakupiony sprzęt powinien bronić się jakością. Może być droższy, z tym że dyrektor powinien przeprowadzić dokładną analizę pod kątem ceny i jakości.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH