Kto za to zapłaci?

Co do tego, że kolejki do lekarzy muszą być krótsze, panuje powszechna zgoda. Kontrowersje zaczynają się wtedy, gdy analizuje się szczegóły propozycji tzw. pakietu kolejkowego ministra Bartosza Arłukowicza. Sporo konkretnych uwag zgłasza środowisko lekarzy rodzinnych, choć o potrzebie i celu zmian mówi z aprobatą.

Z różnych pomysłów, które pojawiły się w sprawie skrócenia kolejek, ten rzeczywiście może do tego doprowadzić - mówi o wydłużeniu listy badań zlecanych przez lekarzy POZ Agnieszka Mastalerz-Migas, wiceprezes zarządu Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej. - Często pacjent kierowany jest do specjalisty tylko dlatego, że nie możemy wykonać pełnej diagnostyki - wyjaśnia.

Rozwiązanie polegające na umożliwieniu lekarzom POZ zlecania dodatkowych badań znalazło się w projekcie nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia z 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej (Dz. U. poz. 1248). Jest ono częścią tzw. pakietu kolejkowego, przedstawionego przez ministra zdrowia 21 marca.

Przepisy rozporządzenia mają być stosowane do świadczeń gwarantowanych udzielanych od 1 stycznia 2015 r.

Koszty dodatkowych badań?

Obecnie w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej zleca się chorym około 50 badań, które są finansowane w ramach stawki kapitacyjnej (8 zł miesięcznie na pacjenta). Ich lista wydłuży się o kilkanaście kolejnych pozycji, m.in.: gastroskopię, kolonoskopię, spirometrię oraz USG wszystkich narządów.

Nie jest to nowatorski pomysł. Kilka lat temu lekarze rodzinni też mogli kierować pacjentów na wszystkie badania, z tym że obowiązywał podział na badania w ramach POZ, za które sami płacili i na badania wysokospecjalistyczne, kosztochłonne (m.in. tomografia, rezonans, limfoscyntygrafia, przepływy). Wycofano się z niego ze względu na koszty.

- Teraz powraca się do tego rozwiązania, ale i tym razem powstaje pytanie: skąd pieniądze? - wyraża zaniepokojenie Agnieszka Mastalerz-Migas. - Są badania niedrogie, które można jakoś sfinansować z kontraktu, ale są też bardzo kosztowne - dodaje.

- Muszą być dodatkowe środki na badania. Praktyki lekarskie nie mają takich rezerw finansowych, żeby płacić np. za gastroskopie, kolonoskopie, badania enzymatyczne, hormonalne itd. - wylicza Tomasz Tomasik, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce.

- Czytałem w mediach o funduszu badań kosztochłonnych. Na razie szczegółów nie znamy - w projekcie rozporządzenia nie ma o tym mowy - zaznacza. Nawiązuje do wypowiedzi Krzysztofa Bąka, rzecznika Ministerstwa Zdrowia o tym, że lekarz rodzinny będzie mógł wykorzystać środki z funduszu badań kosztochłonnych wyłącznie wtedy, gdy przeznaczy je na dodatkową diagnostykę i badania. Ma to być jeden z elementów motywacyjnego systemu finansowania lekarzy POZ.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH