Kto szkodzi diagnostyce laboratoryjnej?

Uczestnicy Forum Medycyny Laboratoryjnej Pracodawców RP zarzucają ELŻBIECIE PUACZ, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, że jej wypowiedzi na temat przedsiębiorców działających w obszarze diagnostyki laboratoryjnej mają populistyczny charakter i cofają tę dziedzinę do połowy XX wieku.

O anachronicznym podejściu Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych do diagnostyki laboratoryjnej ma świadczyć to, że przedsiębiorcy działają dla zysku, co - w ocenie Forum Medycyny Laboratoryjnej - jest "oskarżeniem w duchu lat 50." - czytamy w "Stanowisku Forum Medycyny Laboratoryjnej wobec wypowiedzi przedstawicieli samorządu diagnostów laboratoryjnych".

"Oczywistym jest to, że firmy prywatne dążą do zysku - z czegoś bowiem trzeba finansować rozwój, który zapewniamy. Z drugiej strony płacimy wszystkie podatki, a oskarżenia w tym stylu ze strony szefa korporacji zawodowej trzeba ocenić jako najtańszy rodzaj populizmu, obliczony na wzniecanie zawiści" - oceniają Pracodawcy RP.

Zdalna autoryzacja badań

Oprócz ideologicznych aspektów polemika koncentruje się na procedurach i sposobach wykonywanych przez diagnostów laboratoryjnych zadań. Pracodawcy polemizują z poglądem, jakoby zdalna autoryzacja wyników była czymś niewłaściwym. Twierdzą, że prezes Puacz skupia się na propagowaniu jawnej nieprawdy o rzekomej nielegalności telemedycyny w diagnostyce laboratoryjnej.

"Wbrew twierdzeniom prezes KIDL udzielanie świadczeń na odległość za pomocą środków teletechnicznych jest całkowicie legalne. Art. 3 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej wprost to dopuszcza. A tym właśnie jest zdalna autoryzacja: wykonaniem czynności diagnostyki (ocena jakości i wartości diagnostycznej) za pomocą środków teletechnicznych. Dokonanie tej oceny potwierdza podpis diagnosty" - można przeczytać w przesłanym nam stanowisku.

Podkreśla się w nim również, że w zdalnej autoryzacji diagnosta ma takie same warunki jak lekarz radiolog: widzi wynik, widzi parametry pracy aparatów (w tym kontrole), jest w stanie dotrzeć do innych wyników pacjenta, w razie potrzeby może także skonsultować się z wykonującym badanie technikiem, który ma pełnie uprawnienia do pozostałych czynności. Podpisując wynik, diagnosta potwierdza, że wynik spełnia wymagania jakościowe i ma wartość diagnostyczną - tak jak chciał ustawodawca.

Uczestnicy Forum Medycyny Laboratoryjnej Pracodawców RP zwracają ponadto uwagę, że domaganie się od diagnosty, aby osobiście brał udział w każdym etapie badania, jest nie tylko niezgodne z prawem, ale wręcz uniemożliwia pracę w jakimkolwiek zespole medycznym.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH