Krajobraz po kontroli

Pod koniec lipca br. Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła informację o wynikach kontroli dotyczących m.in. badań klinicznych. Raport NIK obejmuje 13 placówek prowadzących badania w latach 2006-08.

Kontrolerzy stwierdzili występowanie działań "niegospodarnych, nielegalnych i nierzetelnych", a także wskazali na: możliwość narażenia pacjentów na niebezpieczeństwo, nieprzestrzeganie przepisów dotyczących prowadzenia badań, a także dowolność ich interpretacji, co sprzyjało nieuzasadnionemu ponoszeniu przez szpitale kosztów badań, a w konsekwencji obciążaniu nimi NFZ.

Zamiast zarabiać - tracą

Nadzór nad badaniami klinicznymi NIK uznała za niewystarczający. Negatywnie oceniła także brak spójnego systemu regulującego prowadzenie, finansowanie, rozliczanie oraz kontrolę realizacji badań klinicznych. Zdaniem kontrolerów, większy wpływ na organizowanie oraz sposób finansowania badań klinicznych mają firmy farmaceutyczne i producenci wyrobów medycznych niż instytucje publiczne, których zadaniem jest m.in. sprawowanie kontroli nad tą sferą działalności.

"Brak skutecznego nadzoru i kontroli nad tak wrażliwą oraz istotną z punktu widzenia interesu społecznego sferą działalności może sprzyjać występowaniu korupcji, a jednocześnie podważać zaufanie społeczne do badań klinicznych" - czytamy w raporcie.

Jednym z głównych zarzutów raportu pod adresem publicznych szpitali klinicznych jest to, że zamiast zarabiać na komercyjnych badaniach, zlecanych przez producentów leków i sprzętu medycznego, ponosiły ich koszty.

- Wynikające z tego straty NFZ są trudne do oszacowania - stwierdził prezes Najwyższej Izby Kontroli Jacek Jezierski, komentując raport. Dodał, że kontrola dotycząca "jedynie ułamka" prowadzonych w Polsce badań wykazała, że Fundusz niesłusznie obciążono kwotą 3,7 mln zł. Wiele zastrzeżeń kontrolerów wzbudziła organizacja badań klinicznych przeprowadzanych na zlecenie firm farmaceutycznych. Zwrócono uwagę na poważną dysproporcję między wynagrodzeniem otrzymywanym z tego tytułu przez badaczy a przychodami szpitali.

Na dowód takich działań przedstawiono fakt, że w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku za objęcie badaniem jednego pacjenta lekarz otrzymywał 2,8 tys. euro, natomiast szpital tylko 50 euro, czyli 1,8% sumy, którą dostawał lekarz.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH