Polski koszyk świadczeń: utrwalenie fikcji czy szansa na uzdrowienie systemu?

Czy tzw. Ustawa koszykowa jest sukcesem czy klęską? W jaki sposób wpłynie na kondycję systemu ochrony zdrowia? Czy przyczyni się do rozwoju dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych? Debata nad "koszykiem" zdominowała znaczną część sesji głównej V Forum Rynku Zdrowia. Co ciekawe, w powiązaniu z jednym z największych obecnie problemów szpitali, tj. z nadwykonaniami.

Zdaniem Andrzeja Sośnierza (PiS), zastępcy przewodniczącego Sejmowej Komisji Zdrowia, byłego prezesa NFZ, z "koszyka" została tylko nazwa.

- Jego głównym założeniem miało być urealnienie świadczeń, które można zapewnić za ograniczone środki - mówił poseł Sośnierz. - Skończyło się na skopiowaniu do koszyka wszystkich aktualnie istniejących usług. W efekcie fikcja została utrwalona prawem. Nie zrobiono tego, co było konieczne: nie zbilansowano kosztów świadczeń do posiadanych pieniędzy.

Wymiana argumentów

Andrzej Sośnierz przyznał jednak, że istnieją także plusy obecnego "koszyka". Są nimi procedury opisywania świadczeń lub wykreślania ich z "koszyka", które kiedyś się zapewne przydadzą. Na razie są, w opinii posła Sośnierza, tylko martwymi zapisami.

Marek Balicki, poseł niezrzeszony, dyrektor Szpitala Wolskiego w Warszawie, były minister zdrowia, zgodził się z Andrzejem Sośnierzem, zaznaczył jednak, że należy pozytywnie ocenić fakt, iż lista świadczeń została ustalona nie przez prezesa NFZ, ale na poziomie ustawowym. Jednocześnie wyraził wątpliwość, czy możliwe jest stworzenie z należytą starannością w tak krótkim czasie 1200 stron aktów prawnych, jak miało to miejsce w przypadku "koszyka".

- Tak zwana ustawa koszykowa nie uregulowała także dwóch istotnych spraw, które uregulować powinna: niewielkiego współpłacenia, które miałoby dobroczynny wpływ na zachowania użytkowników systemu ochrony zdrowia oraz ustawowego potwierdzenia, że NFZ musi zapłacić za nadwykonania, o które szpitale walczą obecnie latami w sądzie - ocenił Marek Balicki.

Minister zdrowia Ewa Kopacz pytała oponentów, czy stawka 51 zł za punkt rozliczeniowy i wycena w JGP nie są urealnieniem środków z ofertą systemu.

- Zaczęliśmy od "koszyka", który w ramach 54 mld zł mogliśmy zaoferować pacjentom - podkreśliła minister Kopacz. - Raz w roku minister zdrowia będzie uaktualniał jego zawartość. Jak inaczej można urealnić środki przy zmiennych cenach leków, mediów itd.?

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH