Rok temu wspólnie z setkami koleżanek walczyła o rezygnację z ustawowego zapisu uniemożliwiającego zatrudnianie pielęgniarek na kontraktach.

Dzisiaj Elżbieta Wrona, przewodnicząca Stowarzyszenia Pielęgniarek Kontraktowych, pracująca na bloku operacyjnym w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym nr 1 w Szczecinie, nie ukrywa satysfakcji.
- Decyzja Trybunału Konstytucyjnego, stwierdzająca, że ten zapis ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej jest niekonstytucyjny, zapadła na dwa dni przed Bożym Narodzeniem. Była dla nas najwspanialszym prezentem na Gwiazdkę - wspomina tamte chwile radości. I teraz nie wyobraża sobie powrotu do pracy na etacie za marne grosze.
- Dlaczego w demokratycznym państwie ktoś zabiera nam możliwość wyboru formy zatrudnienia? - pytały pielęgniarki ze Stowarzyszenia. Miały rację, skoro ich wątpliwości podzielili nawet sędziowie.

Perswadują delikatnie

Po roku, z powodu rezygnacji z tej kontrowersyjnej nowelizacji ustawy, nie wydarzyło się nic szczególnego. Nie sprawdziły się pesymistyczne przewidywania izb pielęgniarskich i związków zawodowych, że oto siostry - jak nazywają je pacjenci - zaczną być wykorzystywane do granic wytrzymałości.
Mimo wszystko izby uważnie obserwują poczynania pracodawców.
- Dramatów nie ma, ale są takie sytuacje, że dyrektor szpitala działa na pielęgniarki delikatną perswazją, prosząc, żeby rozważyły jednak możliwość przejścia na kontrakt - uważa Ewa Świętochowska, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Szczecinie. Zaraz jednak dodaje: - Ale nie jest tak, że jak ktoś się upiera, to jest zmuszany. Kontrakty są wymuszane sytuacją pracodawcy, głównie przez niskie zarobki, jakie dyrekcje szpitali mogą zaoferować pielęgniarkom zatrudnionym na etatach.
Marek Nowak, dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Grudziądzu, o kosztach pracy wie naprawdę sporo. - Ja byłem tym facetem, który pierwszy w szpitalach ćwiczył przejście na kontrakty, jeszcze w 1998 roku - mówi o sobie z pewną dozą satysfakcji. Jego zdaniem, taki system sam się obronił rok temu.Wtedy pielęgniarki z całego kraju skrzyknęły się w Stowarzyszeniu i nie pozwoliły na odebranie im możliwości pracy w oparciu o umowy cywilno-prawne. Broniły swoich zarobków, znacząco większych niż te możliwe do uzyskania na etatcie. Dzisiaj kontraktowa stawka, za jaką pracują w grudziądzkim szpitalu, wynosi od 16,50 do 17,50 zł za godzinę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH