Będąc przewodniczącą sejmowej komisji zdrowia, Ewa Kopacz zbierała pozytywne oceny nawet od swoich politycznych przeciwników. Teraz, gdy jest ministrem zdrowia, może być krytykowana tak samo, jak jej poprzednicy na tym stanowisku. Czy zatem Ewa Kopacz pokieruje resortem równie sprawnie, jak komisją w Sejmie?

Jarosław Pinkas, były wiceminister zdrowia

Życzę sukcesów i zdrowia...

Jestem propaństwowcem i dla mnie najważniejsze jest, aby misja pani minister Ewy Kopacz była misją pełną sukcesu. Byłem w resorcie przez dwa lata i uważam, że powinno się mądrze kontynuować prace lub mądrze coś zmieniać w taki sposób, by doprowadzić do jasno określonego celu. Życzę więc pani minister realizacji wyznaczonych celów i chciałbym się cieszyć jej sukcesami tak samo, jak cała Polska, bo wszyscy na to czekają.
Ministerstwo Zdrowia jest najtrudniejszym z resortów i myślę, że Ewa Kopacz ma tego świadomość. Życzę, aby wokół minister znaleźli się rzetelni, pracowici i z odpowiednimi kompetencjami ludzie, potrafiący słuchać innych, umiejący wyciągać racjonalne wnioski, tacy, którzy nie są nadmiernie ortodoksyjni, potrafiący przyznać się do popełnionego błędu...
I to jest kwestia moich życzeń, natomiast absolutnie nie prognoz. Chciałbym, by za cztery lata pani minister była oceniona jak najlepiej, by miała poczucie satysfakcji.
Gabinet cieni ma to do siebie, że się przygotowuje do przejęcia władzy, więc pani minister przez ten czas, gdy była w opozycji, sposobiła się do przejęcia urzędu. Jeśli mogę coś poradzić minister Ewie Kopacz... Radzę pamiętać o tym, że zdrowie ma się jedno. Radzę delegować uprawnienia, aby nie brać wszystkiego na siebie, gdyż nie da się tym gigantycznym resortem zarządzać jednoosobowo.
Życzę również pani minister, aby miała czas na śniadanie, obiad i kolację oraz na zdrowy sen, jak i czas dla swojej rodziny.
Te rady i życzenia wynikają z mojego dwuletniego doświadczenia w pracy w Ministerstwie Zdrowia. A sprowadzają się do jednego: chodzi o to, by będąc ministrem zdrowia, nie stać się pacjentem!

Krzysztof Bukiel, przewodniczący zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Pani minister zaczęła nerwowo

Przed minister zdrowia stoją wielkie zadania. By je mogła zrealizować, musiałaby do niektórych ustrojowych zmian przekonać premiera. Zresztą, nie wiadomo, czy premier Tusk ma świadomość problemów polskiej służby zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH