Anestezjolodzy byli największą grupą specjalistów wśród lekarzy, która szukała pracy za granicą. Niedawno tę specjalizację wpisano na listę priorytetową. Czy po zmianach dotyczących warunków pracy, płacy i poprawie wynagrodzenia rezydentów, nasi anestezjolodzy częściej będą decydowali się na pozostanie w kraju? Poniżej opinie w tej materii wiceministra zdrowia Marka Twardowskiego i prof. Krzysztofa Kuszy, konsultanta krajowego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Marek Twardowski, wiceminister zdrowia

Lekarze muszą zarabiać jak klasa średnia

Od początku wejścia Polski do Unii Europejskiej wyjechało z kraju ponad 7 tys. lekarzy, z tego największa grupa specjalistów - ponad 20% - to byli anestezjolodzy. W resorcie zrobiliśmy wszystko, co było można, żeby ten trend odwrócić. Dane oparte na ewidencji zaświadczeń potrzebnych lekarzom do wyjazdu ewidentnie świadczą o tym, że liczba lekarzy wyjeżdżających z Polski, w tym anestezjologów, spada.

W Ministerstwie Zdrowia ustaliliśmy listę 21 specjalizacji priorytetowych, wśród których jest ważne miejsce dla anestezjologii i intensywnej terapii. Stworzyliśmy możliwość, aby wszyscy chętni w tej dziedzinie mogli rozpocząć rezydenturę.

Rezydenci w anestezjologii są też traktowani priorytetowo, jeśli chodzi o finansowanie. W pierwszych dwóch latach rezydentury będą otrzymywali około 3400 zł, więc jest to powyżej średniej krajowej, a od trzeciego do piątego roku - prawie 3900 zł.

W ciągu półtora roku zarobki polskich lekarzy zwiększyły się w znaczący sposób, ale oczywiście nie w takim stopniu, żeby nas to wszystkich zadowalało. Mam takie przekonanie, że lekarze w kraju Unii Europejskiej muszą być reprezentantami klasy średniej i tak, stosownie do swojej pozycji w społeczeństwie, muszą zarabiać.

Oczywiście w obrębie Unii Europejskiej polscy lekarze mają święte prawo przemieszczania się i podejmowania pracy w innych krajach, ale zależy nam na tym, aby lekarze, w tym i anestezjolodzy, kształcili się oraz pozostawali w Polsce. Stworzyliśmy mechanizmy, żeby ich w naszym kraju zatrzymać.

Prof. Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii

Zapełniliśmy wszystkie rezydentury

Trudno przesądzać, czy uda się utrzymać korzystny trend, ale faktycznie - z kraju wyjeżdża mniej anestezjologów. To zapewne wynik również widocznej tendencji do poprawy warunków pracy i płacy anestezjologów.

Chcę jednak zaznaczyć, że warunki płacy poprawiają się wyraźnie nie tam, gdzie lekarze pozostają w stosunku pracy, ale tam, gdzie zakontraktowali swoje świadczenia i jako podmioty gospodarcze pracują dłużej niż wynikałoby to z norm unijnych dotyczących lekarzy zatrudnionych na etacie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH