Rząd zapowiedział, że wdroży proces oddłużania szpitali. W przeszłości poprzednie gabinety restrukturyzowały zadłużenie w systemie ochrony zdrowia ze skutkiem takim, że dziś zadłużenie szpitali osiągnęło ponownie poziom kilkunastu miliardów złotych. Co powinno wspierać oddłużanie, by za parę lat nie trzeba było go powtarzać?

Andrzej Sapiński, dyrektor SPS ZOZ w Lęborku

Uchronić przed pokusą

Konieczna jest zmiana osobowości prawnej szpitali. Muszą przestać być SP ZOZ-ami, a stać się spółkami prawa handlowego.
Szpital w Lęborku jest nie tylko specjalistycznym, ale także specyficznym, bo od kilku lat nie mamy żadnych zobowiązań wymagalnych, zachowujemy płynność finansową.
Uważam jednak, że muszą być wprowadzone mechanizmy - dla takich placówek, jak ta, którą zarządzam - sprawiające, że nie będzie żadnych pokus do nieodpowiedzialnego zadłużania szpitali. A to mogą regulować wyłącznie mechanizmy rynkowe i Kodeks spółek prawa handlowego. To one skłaniają do racjonalizacji działań organizacyjnych i ekonomicznych.
Mówiąc o oddłużeniu, uważam, że powinno być tak przeprowadzone, by wszyscy ci dyrektorzy, którzy dziś prowadzą szpitale w sposób ekonomicznie racjonalny i nie zadłużają swoich jednostek, znów nie czuli się sfrustrowani. Chodzi o to, by ich ciężka praca skutkująca tym, że kierowane przez nich szpitale nie mają zobowiązań wymagalnych i zachowują płynność finansową, nie poszła na marne. Pojawia się pytanie zasadnicze: czy dać szansę tym, którzy na dziś nie mają tej płynności? Odpowiadam: tak. Mówiąc o oddłużaniu, myślę o dwóch kwestiach. Pierwsza to zobowiązania wymagalne publicznoprawne. Jeśli szpitale nie płacą składek na ZUS, podatków itp., to państwo może umorzyć takie zobowiązania względem własnego skarbu. I przeciwko takiemu rozwiązaniu nie protestuję.
Nie zgodziłbym się z pewnością na to, gdyby państwo brało na siebie zobowiązania cywilnoprawne. To byłoby dla mnie upokorzeniem. Sądzę, że takie zobowiązania powinny być zamienione, na przykład, na papiery wartościowe albo na jakieś długoterminowe kredyty, nawet gwarantowane przez samorządy lokalne czy też Skarb Państwa. Niech zadłużeni sami regulują swoje zobowiązania cywilnoprawne. Taki mechanizm w znacznej mierze chroniłby przed pokusą zaciągania kolejnych zobowiązań.

Zbigniew Swoboda, dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego w Katowicach

Nie psujmy państwa

To co niepokoi środowisko zarządzających zakładami opieki zdrowotnej, to ewentualność prostego oddłużenia, gdzie jedynymi beneficjentami pozostają szpitale, które posiadają długi. Takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia. Wielokrotnie wcześniej ze strony polityków padały deklaracje, że tego typu oddłużenia już nie będzie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH