Głośne zatrzymanie znanego kardiochirurga w stołecznym szpitalu MSWiA ponownie wzbudziło dyskusje o etyce w transplantologii. Czy ten skandal może wpłynąć na zmniejszenie liczby pobrań narządów do przeszczepów? Takie pytanie postawiliśmy prof. Januszowi Wałaszewskiemu, dyrektorowi Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant" i dr. Jarosławowi Wilkowi, koordynatorowi donacji narządów w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Sosnowcu.

Prof. Janusz Wałaszewski, dyrektor Centrum Organizacyjno- -Koordynacyjnego ds. Transplantacji "Poltransplant"

Emocje będą opadać

Istotnie, można się obawiać, że w części szpitali, gdzie z różnych przyczyn nie ma dobrej atmosfery dla zgłaszania potencjalnych dawców organów, lekarzom trudniej będzie przełamać psychologiczną barierę w kontaktach z rodzinami. Nic jednak nie zatrzyma w Polsce pobrań narządów do przeszczepów. Żadnych apokaliptycznych wizji nie snuję, aczkolwiek zdarzenie, o którym rozmawiamy, zachwiało nieco systemem.
Musimy myśleć o transplantacjach organów nie w aspekcie kilku miesięcy, ale w skali lat. Emocje będą stopniowo opadać wraz z pojawianiem się odpowiedzi na pytania, które teraz są stawiane publicznie, ale nie sposób dać jeszcze na nie wyczerpujących odpowiedzi.
Nie można rzetelnie dyskutować nawet o tak drastycznie przedstawianym przypadku, jak ten ze szpitala MSWiA, dopóki nie poznamy dokumentów. Zadaniem "Poltransplantu" jest monitorowanie prawidłowości zgłaszania, pobierania i przeszczepiania narządów w tym sensie, że mamy do dyspozycji listę oczekujących na przeszczep, otrzymujemy zgłoszenia o możliwości pobrania narządów do przeszczepienia i musimy mieć zwrotną informację, jak dany narząd został wykorzystany.
W głośnym przypadku śmierci chorego po przeszczepie, u którego stwierdzono zapalenie płuc, można mieć wątpliwości, czy istotnie chodziło o zapalenie płuc przed przeszczepieniem, czy może wystąpiły zaburzenia płucne, rozwijające się u chorych z przewlekłą niewydolnością krążenia po przeszczepieniu. Na pewno w chwili kwalifikowania do przeszczepu i wprowadzenia chorego na listę biorców w "Poltransplancie" nie cierpiał on na zapalenie płuc i kwalifikacja odbyła się prawidłowo. O tym decyduje zespół ludzi.
Nie wiemy też jeszcze, jakiego czasu po operacji dotyczy przytaczana 30-procentowa śmiertelność w szpitalu. W oparciu o nasze dane, ona wydaje się mniejsza. W szpitalu operowano bardzo trudne przypadki

Dr Jarosław Wilk, koordynator donacji narządów w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Sosnowcu

Pojawiła się nieufność

Po zdarzeniach w szpitalu MS WiA nie stawałem jeszcze przed koniecznością rozmowy z rodzinami dawców.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH