Nie od dziś mówi się, że nasz system ochrony zdrowia jest chory, bo nie dostosowany do współczesnych wymagań i realiów. Jedni zalecają "prywatyzację"; inni uważają, że wystarczy zastosować jedynie "restrukturyzację", by system postawić na nogi. Bez względu na sposób leczenia systemu opieki zdrowotnej, warto zapytać: kto boi się prywatyzacji szpitali?

Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej (wiceminister zdrowia w rządzie Marka Belki):

To nie naprawi systemu

Najpierw trzeba sobie zadać pytanie: czy jest potrzebna prywatyzacja szpitali? Obecnie prywatne szpitale mogą powstawać; dziś praktycznie w pełni sprywatyzowane jest lecznictwo podstawowe. Szpitale mają swoje organy założycielskie, najczęściej są to organy samorządu - wojewódzkiego i powiatowego. Myślę, że prywatyzacja szpitali nie jest sposobem na poprawę sytuacji w służbie zdrowia.
Przypominam, że w poprzedniej kadencji parlamentu była ustawa o restrukturyzacji i pomocy publicznej. Jeden z jej zapisów umożliwiał powstawanie spółek użyteczności publicznej. Organy założycielskie szpitali podejmowały decyzje o powstawaniu spółek, przy czym samorządy zachowywały 70% udziałów...
Ta propozycja dawała szansę na działania związane nie tylko z restrukturyzacją, ale także na wejście prawa upadłościowo- likwidacyjnego, ale pod kontrolą samorządów. Tego jednak nie wprowadzono w życie.
Pamiętajmy jednak, że mamy już w Polsce sprywatyzowane szpitale. Tyle że one, powiem kolokwialnie, wybierają sobie pacjentów. Wolą tych, których leczenie nie jest drogie i nie jest związane z ryzykiem. Drogim i ryzykownym leczeniem zajmują się szpitale publiczne. Powtarzam - prywatne szpitale mogą powstawać, nikt nikomu tego nie broni. Daleki jestem jednak od poglądu, że należy prywatyzować, na przykład, szpitale powiatowe. Uważam, że aby restrukturyzować, wcale nie trzeba mówić o prywatyzacji.
Szkoda, że nie wykorzystano szansy, jakie dawały wspomniane spółki użyteczności publicznej. One dawałyby racjonalne możliwości innego zarządzania szpitalami, bardziej rynkowego, chociaż nie tożsamego z pełną prywatyzacją. Zatem powtarzam: prywatyzacja szpitali nie poprawi sytuacji w służbie zdrowia.

Ewa Kopacz (PO), przewodnicząca sejmowej komisji zdrowia:

Nie bójmy się mądrej prywatyzacji

Sądzę, że prywatyzowania szpitali boją się przede wszystkim ci, którzy nie wiedzą, jak ma wyglądać system ochrony zdrowia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH