Konsolidacje, przekształcenia, inwestycje w dolnośląskiej opiece zdrowotnej: w tym tyglu wrze Specjalistyczne Centrum Medyczne w Polanicy

Apogeum zadłużenia dolnośląskich szpitali marszałkowskich przypadło na lata 2004-05.

Zobowiązania wymagalne lecznic osiągnęły wówczas poziom 1,2 mld zł. To odpowiedź na pytanie, dlaczego reorganizacja systemu ochrony zdrowia w tym województwie jest obecnie znacznie bardziej zaawansowana niż w innych częściach kraju: koszt funkcjonowania licznych, często położonych blisko siebie placówek oferujących te same rodzaje świadczeń okazał się zbyt duży, by można było dłużej powielać przestarzałe wzorce.

- Problemy finansowe szpitali spowodowały, że szybciej niż inni dostrzegliśmy konieczność zmiany systemu na taki, który sprosta wyzwaniom - potwierdza Roman Szełemej, pełnomocnik zarządu województwa dolnośląskiego do spraw polityki zdrowotnej. - Dlatego już w rok 2009 wchodziliśmy, mając w większości ukształtowaną sieć szpitali oraz ich wzajemne relacje. Na tym nie koniec, ale porównanie z innymi wypada pomyślnie: skala problemu jest znacznie mniejsza niż np. w Warszawie.

Wrocławskie fuzje

W poprzednich latach Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego doprowadził do likwidacji dwóch szpitali wojewódzkich - im. Babińskiego oraz im.

Rydygiera we Wrocławiu, przeniesienia szpitala z Krośnic do Milicza oraz połączenia szpitali w Trzebnicy. Obecnie trwa zgrywanie organizacji dwóch wrocławskich placówek: Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Gromkowskiego oraz Dolnośląskiego Centrum Pediatrycznego im. J. Korczaka, które w nowej formule połączonego szpitala im. Gromkowskiego działają od 1 kwietnia.

W lecznicy trwają m.in. prace nad zmianą struktury działów pomocniczych oraz relacjami z NFZ. Przy szpitalu im.

Gromkowskiego rozpoczęła się także budowa pawilonu pediatrycznego, do którego w ciągu około dwóch lat zostanie przeniesiony cały zakres działalności DCP im. Korczaka, działającego w ponad 100-letniej, pokościelnej infrastrukturze.

Jej modernizacja w ramach dostosowania do wymaganych standardów byłaby niemożliwa.

- Powodów połączenia jest, jak zawsze, kilka - wyjaśnia Roman Szełemej. - Jeśli w odległości 1,5 km od siebie położone są dwie placówki z komplementarnymi profilami medycznymi, a ich fuzja daje możliwość podniesienia standardów, to należy z tej możliwości skorzystać.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH