Kontraktowanie usług pogotowia ratunkowego przez Narodowy Fundusz Zdrowia w niepublicznych ZOZ-ach wywołuje spore emocje. Przeciwnicy takich rozwiązań twierdzą, że w państwowym systemie ratownictwa medycznego prywatne podmioty nie powinny funkcjonować, podobnie jak nie funkcjonują w straży i policji. Zwolennicy uważają, że nie ma żadnych powodów, dla których prywatne firmy nie miałyby być brane pod uwagę w konkursach na świadczenie usług w ramach systemu.

Artur Borowicz, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach

Nie jestem zwolennikiem konkurencji w ratownictwie

Jestem zwolennikiem prywatyzacji i konkurencji w służbie zdrowia, ale nie w systemie państwowego ratownictwa medycznego. Każdy człowiek w stanie zagrożenia życia lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia chciałby być ratowany jak najszybciej i przy użyciu jak najnowocześniejszego sprzętu. Pogotowie publiczne taki sprzęt posiada.

W pogotowiu, którym zarządzam, nie tylko karetki specjalistyczne, ale i wiele karetek transportowych czy świadczących nocną pomoc wyjazdową jest wyposażonych jak ambulans ratowniczy. W razie awarii potrafimy podstawić inny ambulans z zespołem i zachować gotowość do świadczenia usług w systemie ratownictwa. Małe pogotowia nie mają takich możliwości szybkiego zastępstwa ani pod względem kadrowym, ani sprzętowym. Niedawno dzwoniono do mnie z prośbą o pomoc. Z powodu kolizji karetki niepublicznego ZOZ-u świadczącego usługi w powiecie i braku karetki zastępczej, powiat był o jedną trzecią gorzej zabezpieczony.

Osobna sprawa to koordynacja działań w systemie i przepływ informacji. W woj. śląskim usługi w dziedzinie ratownictwa świadczy 26 podmiotów. W moim przekonaniu, jeśli już ma być tyle podmiotów, to powinien być jeden dysponent, jeden centralny system zarządzający powiadamianiem ratunkowym.

Jeśli tak nie jest, to karetki są niejako poza systemem. Trwa teraz porządkowanie systemu ratownictwa. W województwie śląskim po niedawnych kontrolach NFZ ta sprawa została uregulowana. W pogotowiu mamy teraz karetki systemowe - wyłącznie ratownicze, które są opłacane za gotowość oraz osobne karetki transportowe i wydzielone do obsługi nocnej pomocy wyjazdowej.

Jarosław Madowicz, prezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Transportu Sanitarnego i Wyjazdowej Pomocy Medycznej w Katowicach

Najważniejsze są standardy

Sądzę, że rzecz nie w tym, czy w systemie ratownictwa medycznego działają ZOZ-y niepubliczne czy publiczne. Bardziej chodzi tu o przygotowanie merytoryczne zespołów wyjazdowych. Nie uważam, że jest ono gorsze w prywatnych firmach.

Datego niepubliczne ZOZ-y powinny być brane pod uwagę przy kontraktowaniu usług. Fundusz, jako płatnik, ma prawo kontrolować podmioty pracujące w systemie ratownictwa medycznego i wymagać zachowania standardów zarówno w dużych pogotowiach publicznych, jak i w tych mniejszych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH