Cieszy, że informatyzacja polskiej służby zdrowia jest realnością, nawet jeśli czasem przebiega w nieco ułomnej formie...

Z informatyzacją polskiego systemu ochrony zdrowia jest tak, jak kiedyś było w... Związku Radzieckim z elektryfikacją. Socjalizm był dla Lenina władzą radziecką plus elektryfikacją.
Można więc zaryzykować analogiczną tezę, iż opieka zdrowotna w nowoczesnym kraju to medycyna plus jej informatyzacja.
Zastosowanie dobrodziejstw IT dla usprawnienia, zoptymalizowania i przyśpieszenia dotychczas wykonywanych zadań wciąż w polskiej służbie zdrowia nie jest traktowane priorytetowo. Potrzeba systemowej informatyzacji - wobec zadań typowo medycznych - jawi się w polskim lecznictwie na drugim planie.

Teoria i rzeczywistość

Można sądzić, iż ten stan rzeczy jest wypadkową rzeczywistości, w której publicznej służbie zdrowia brakuje pieniędzy na realizację konstytucyjnych zadań. W Polsce pojęcie "cyfrowy szpital" brzmi jak zdanie z recenzji filmu SF. O "cyfrowych przychodniach" nikt nie słyszał. Tymczasem tak duży kraj, jakim jest Polska, będzie musiał systemowo zinformatyzować wszystkie placówki medyczne.
Im później to nastąpi, tym więcej trzeba będzie nadrabiać zaległości wobec europejskich standardów.
Zinformatyzowanie szpitala tak naprawdę niewiele różni się od podobnego procesu dokonanego np. w przedsiębiorstwie produkcyjnym. Zasady są wspólne.
Po pierwsze: komputery pracują w sieci.
Jej pracą kieruje centralny serwer. Obieg informacji jest zamknięty i dostępny jedynie dla autoryzowanych użytkowników.
Po drugie: sieć nie jest systemem statycznym i rozwija się wraz ze wzrostem liczby jej użytkowników i potrzeb zinformatyzowanej instytucji.
Po trzecie: system informatyczny działa w oparciu o zainstalowane oprogramowanie dostosowane do specyfiki realizowanych zadań. Stosowane oprogramowanie jest dynamiczne, bo musi uwzględniać nie tylko zmiany zewnętrzne (nowelizacje legislacyjne, warunki odbiorców itp.), ale także wewnętrzne - czyli potrzeby jego użytkowników, kształtowane przez zmieniającą się specyfikę zinformatyzowanego kompleksu.
Pytanie, czy w służbie zdrowia należy informatyzować się kompleksowo czy etapami, jest zasadne, jeśli u jego podstaw leży tylko teoria. I już nieco mniej na miejscu, gdy stawiając je uwzględnia się polskie realia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH