Multimedia

Dlaczego brakuje specjalistów
Dr Grzegorz Krzyżanowski , wiceprezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi


Większość praktykujących specjalistów zabiegowych w woj. łódzkim przekroczyła 50. rok życia, a młodych lekarzy brakuje. Skracanie czasu trwania specjalizacji zabiegowych prowadzi do uzyskania tytułu specjalisty, natomiast nie przyspiesza wykształcenia zabiegowca.

Z mojego doświadczenia, a pracuję już 35 lat, wynika, że lekarz zabiegowy osiąga samodzielność w pracy dopiero po upływie 10 lat. I to niezależnie od rodzaju specjalizacji. Nic nie zastąpi stołu operacyjnego, wprawy, ćwiczeń, codziennych operacji. Po prostu tego, co my, zabiegowcy nazywamy "nabiciem ręki".

Jedną z przyczyn niedostatku lekarzy jest emigracja zarobkowa. Najliczniejsza była pierwsza fala, kilka lat temu. Wtedy wyjechali bardzo młodzi ludzie. Nadal dość często można znaleźć zagraniczne oferty pracy dla różnych specjalistów. Znajomość języka obcego nie stanowi już praktycznie żadnego problemu. Także obecnie młode osoby chętnie korzystają z możliwości i wyjeżdżają.

Poza tym widać wyraźną niechęć młodych lekarzy do kształcenia się w specjalnościach zabiegowych, zwłaszcza takich jak: położnictwo, ginekologia, chirurgia, ponieważ w tych dziedzinach medycyny mamy do czynienia z rosnącą roszczeniowością pacjentów i poważnymi kwotami odszkodowań, które czasami są przyznawane.

Starsi lekarze będą musieli odejść od łóżek, ale...
nie stracą zatrudnienia, bo powstające liczne placówki medyczne poszukują specjalistów. Zaczyna ten problem dotyczyć także oddziałów szpitalnych. A są takie oddziały, które zatrudniają specjalistów II stopnia, po sześćdziesiątce, tylko po to, aby podpisać kontrakt.

Stąd zapotrzebowanie nawet na starszych wiekiem zabiegowców.

Potrzeba matka wynalazku
Mariusz Kleszczewski , wicemarszałek województwa śląskiego


Zarząd województwa śląskiego ma niekonwencjonalny pomysł uratowania zadłużonego (na kilkadziesiąt milionów zł - red.) Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach. Planowane jest wydzierżawienie większej części majątku lecznicy własnej spółce, która zajęłaby się leczeniem szpitalnym. Natomiast w pozostałej części, zachowując formalnie Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 1, prowadzona byłaby działalność w zakresie lecznictwa otwartego.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH