Kolejne wyzwanie dla naszego systemu

Fizjoterapia to jeden z najpopularniejszych ostatnio kierunków na uczelniach zarówno publicznych, jak i prywatnych. Tylko w zeszłym roku naukę na nim rozpoczęło 14 tys. studentów. Zdaniem prof. Zbigniewa Śliwińskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie fizjoterapii, przy tak dużej liczbie studentów nie można utrzymać dobrej jakości nauczania, a olbrzymi odsetek adeptów tego kierunku pozostaje bez pracy.

To tragedia tego systemu - przyznaje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia profesor Zbigniew Śliwiński.

- Dziś przepisy umożliwiają uruchomienie takiego kierunku praktycznie każdemu. Poziom nauczania jednak w połowie szkół jest tak niski, że praktycznie trudno mówić o jakimkolwiek przygotowaniu do zawodu. Olbrzymi odsetek uczelni nie zapewnia studentom chociażby praktyk przy łóżku chorego.

- W efekcie szkolimy tysiące niekompetentnych "specjalistów", którzy stanowią obecnie jedną z liczniejszych grup bezrobotnych w kraju - mówi profesor.

Na dowód takiej oceny przytacza wyniki badania ankietowego przeprowadzonego wśród studentów różnych uczelni kształcących fizjoterapeutów.

78% badanych przyznała w nim, że pomimo nauki nie czuje się przygotowana do zawodu.

Zdaniem naszego rozmówcy, na niski poziom nauczania w wielu przypadkach wpływa brak odpowiedniej kadry. - Dziś w kraju zaledwie ok. tysiąca specjalistów spośród kilkudziesięciu tysięcy osób legitymujących się tytułem licencjata z fizjoterapii, ma ukończony pełen program szkolenia. Odsetek profesorów czy doktorów w tej dziedzinie jest znikomy. Tym samym nie ma w kraju zaplecza dydaktycznego dla obecnej liczby wydziałów fizjoterapii - przyznaje konsultant krajowy.

Dodaje: - Gdyby to ode mnie zależało, to połowa szkół zostałaby natychmiast zamknięta. Właśnie z powodu niskiego poziomu nauczania.

Jak zauważa prof. Śliwiński, tak duża rzesza niewykwalifikowanych osób rzutuje też na postrzeganie całego środowiska. Dlatego w jego opinii konieczne jest weryfikowanie uprawnień do zawodu poprzez akredytowanie uczelni kształcących przyszłych fizjoterapeutów.

Z drugiej strony zdecydowanie brakuje osób ze specjalizacją z fizjoterapii, co jest poniekąd efektem braków kadry dydaktycznej. To z kolei przekłada się na małą liczbę placówek prowadzących taką specjalizację.

Koło się zamyka.

Potrzebna ustawa

- Cały problem polskiej fizjoterapii jest skutkiem braku ustawy o zawodzie fizjoterapeuty, o którą nasze środowisko zabiega od 26 lat. Kolejne projekty regulacji w tym zakresie, choć były już dwukrotnie bliskie przyjęcia, ostatecznie nie weszły w życie. Ostatni projekt ustawy został właśnie złożony w Ministerstwie Zdrowia - mówi Śliwiński.

Jak zwraca uwagę Maciej Krawczyk z Zarządu Stowarzyszenie Fizjoterapia Polska, system kształcenia i praktykowania fizjoterapeutów powinien opierać się o praktykę kliniczną, a zakończony - egzaminem państwowym bądź stosowną akredytacją.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH