W białostockim SPSK nie sięgano po nadzwyczajne rozwiązania. Postawiono na właściwą diagnozę błędów oraz konsekwencję w ich poprawianiu.

Gdy Bogusław Poniatowski obejmował we wrześniu 2004 r. stanowisko dyrektora Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, dług lecznicy przekraczał 46 mln zł. Już w grudniu tego samego roku zadłużenie zostało zredukowane do 35 mln zł, w tym 23,4 mln zł w zobowiązaniach wymagalnych. Rok później takie zobowiązania stopniały do 11,8 mln zł, a w 2006 r. problem zadłużenia zniknął całkowicie. Roczny wynik finansowy znalazł się na plusie i zamknął kwotą 10,8 mln zł.
Zdaniem dyrektora Poniatowskiego, ekonomia jest w gruncie rzeczy bardzo prosta. Trzeba mieć przychody większe niż koszty i pamiętać, że na samej redukcji kosztów bazować się nie da.
- Nie sięgaliśmy po żadne nadzwyczajne rozwiązania - mówi skromnie szef SPSK. - Wszystko, co zrobiliśmy, wynikało z właściwej diagnozy błędów, konsekwencji w ich poprawianiu oraz ze zdrowego rozsądku.

Więcej tańszych świadczeń

W 2005 r. w ramach restrukturyzacji zadłużenia białostocka lecznica skorzystała z kredytu w wysokości około 10 mln zł. Wynegocjowała także możliwość spłaty długów gotówką, w zamian za co firmy czekające na należności zredukowały odsetki. Do zamknięcia restrukturyzacji zadłużenia przyczynił się również w znacznym stopniu Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku, który także zdecydował się na redukcje odsetek od zadłużenia SPSK. Najważniejszym zadaniem stało się teraz zwiększenie przychodów. Było ono możliwe tylko wówczas, gdyby NFZ zakontraktował większą liczbę punktów… lub większą pulę usług medycznych po niższej cenie. Bogusław Poniatowski zdecydował się na to drugie rozwiązanie.
- Rektor AM w Białymstoku, organ założycielski naszego szpitala, był początkowo zdumiony propozycją tańszego świadczenia większej liczby usług, szybko przekonał się jednak do tej opcji - wspomina dyrektor. - Koszty stałe pozostają na tym samym poziomie, nawet jeśli w szpitalu nie robi się nic, wyszliśmy więc z założenia, że będziemy robić tak dużo, jak tylko się da. Fundusz zgodził się na proponowany układ i w ten sposób wynegocjowaliśmy kontrakt na 2005 r. o prawie 9 mln zł większy niż ten obowiązujący w roku 2004. Od tego momentu kontrakt na każdy kolejny rok mamy znacząco wyższy. Liczymy, że sytuację poprawi także ISO 9001:2001, które wdrożyliśmy w grudniu ub.r.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH