Ustawa o systemie informatyzacji w ochronie zdrowia po pierwszym czytaniu wydaje się obierać dobry kierunek zmian i sankcjonuje częściowo rzeczywistość poprzez umożliwienie wymiany danych pomiędzy podmiotami korzystającymi z systemu opieki zdrowotnej.

Ponadto nakazuje odpowiednim organom - poprzez ich wskazanie - stworzenie platform wymiany danych poprzez ich standaryzację. Ucina dyskusję na temat odpłatności przez użytkowników SIM za przechowywanie danych zgromadzonych w tych systemach.

Umożliwia także istnienie lokalnych inicjatyw, takich jak Dolnośląskie Centrum Teleradiologii, Dolnośląskie e-zdrowie w zakresie wymiany danych niezbędnych do poprawnego funkcjonowania tych podmiotów, bez konieczności uciekania się np. do anonimizacji danych. Przy czym literalnie wyrażony sprzeciw usługobiorcy wobec wpisu do rejestru (art. 20 ust. 4) nie powinien blokować rozwoju systemów informacji medycznej. Nie do końca jest jasne, czy ustawa nie narusza postanowień Ustawy o ochronie danych osobowych.

Kolejnym elementem korzystnym dla usługodawcy jest łagodne podejście do podpisu cyfrowego.

Ustawa nie nakłada obowiązku posługiwania się bezpiecznym podpisem elektronicznym, a wymienia jedynie certyfikat oraz podpis elektroniczny jako wystarczający do identyfikacji udzielającego świadczenie.

Powinno to pozwolić na szersze wykorzystanie elektronicznej dokumentacji medycznej bez konieczności inwestycji w niezwykle drogi w utrzymaniu (z czasem będzie chodziło o sygnowanie milionów dokumentów), bezpieczny podpis elektroniczny.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH