Kiedy oddziały przeżywają oblężenie

Wśród SOR-ów można znaleźć takie, które przeżywają prawdziwe oblężenie. Na swoisty pomysł, jak wpłynąć na pacjentów, aby ci korzystali też z innych oddziałów ratunkowych, wpadł Szpital Uniwersytecki w Krakowie. W lecznicy pojawił się afisz zawierający wykaz wszystkich oddziałów ratunkowych i izb przyjęć w Małopolsce. Placówka zwróciła się też do mediów o nagłośnienie sprawy.

W związku z olbrzymią liczbą pacjentów zgłaszających się na SOR Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, uprzejmie informujemy, że oprócz ul. Kopernika 50, Szpitalne Oddziały Ratunkowe w Krakowie znaleźć można także w innych lokalizacjach - przeczytać można na plakacie informacyjnym.

Ze znakiem jakości

Na największe obciążenie najbardziej narażone są SOR-y w wielospecjalistycznych szpitalach, położone w dużych aglomeracjach miejskich i cieszące się dobrą opinią. Potwierdza to Anna Drukała, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.

- Nasz SOR przy ulicy Kopernika 50, ze względu na swoją rozpoznawalność, renomę i położenie w okolicach Starego Miasta i Kazimierza, miejsc tłumnie odwiedzanych przez krakowian i turystów, cieszy się największą frekwencją. Szczególnie trudna sytuacja ma miejsce w okresie letnim, kiedy wysokie temperatury sprzyjają udarom i zasłabnięciom, a na drogach łatwiej o wypadek. Niestety, dobra opinia szpitala ma też gorszą stronę, gdyż oznacza dla pacjentów dłuższe oczekiwanie na przyjęcie - tłumaczy Anna Drukała.

Zaznacza również, że na to obciążenie ma też wpływ fakt, że uniwersytecki oddział ratunkowy mieści się w Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof, do którego drogą powietrzną oraz karetkami transportowane są ofiary poważnych wypadków z całego regionu. Ciężko poszkodowani zawsze mają w takim miejscu pierwszeństwo przyjęcia i zaopatrzenia medycznego.

Stanisław Rusek, rzecznik prasowy Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu, z kolei wyjaśnia, że jeżeli szpital cieszy się renomą, to sami pacjenci zwykle wybierają SOR w takiej właśnie jednostce.

- To jedna z przyczyn, dla których nasz oddział jest przeciążony. Trzeba pamiętać, że średnio miesięcznie przyjmuje on ponad 4200 pacjentów. Jesteśmy SOR-em, który stanowi część szpitala wielospecjalistycznego i pacjenci często wybierając go, kierują się przekonaniem, że takie miejsce gwarantuje wszechstronną i kompleksową dostępność usług medycznych - mówi. - Jest w tym oczywiście logika działania, ale to powoduje znaczne przeciążenie oddziału.

Dodaje: - Negatywną stroną takiego stanu rzeczy jest to, że ci "lżejsi" pacjenci SOR-u często czekają w długich kolejkach.

Pogotowie działa racjonalnie

Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, przyznaje, że stacje pogotowia ratunkowego, które dowożą pacjentów, mają najmniejszy wpływ na nierównomierne rozłożenie pacjentów w SOR-ach.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH