Już pora na korekty

Deklaruję, że żadne świadczenie onkologiczne nie pozostanie niezapłacone. Wszystkie oddziały wojewódzkie Funduszu na wniosek świadczeniodawcy na bieżąco realizują płatności za procedury w onkologii, nawet jeżeli przekraczają zakresy limitowe - przekazał Wojciech Zawalski, dyrektor departamentu świadczeń opieki zdrowotnej NFZ

O tym, jak przebiega realizacja pakietu onkologicznego, dyskutowali 22 kwietnia br. uczestnicy przygotowanej przez redakcję Rynku Zdrowia sesji "Pakiet pytań - czy droga pacjentów do leczenia stała się krótsza?" w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach

Prof. Jacek Fijuth, przewodniczący zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, zaznaczył, że jedną z najbardziej oczekiwanych zmian w pakiecie jest ta związana z usprawnieniem systemu wypełniania kart diagnostyki i leczenia onkologicznego (karta DiLO).

Co trzeba zmienić

Przypomniał, że to nie jedyny system informatyczny, bo pracując z pacjentem onkologicznym, trzeba też korzystać z systemu rejestrującego czas oczekiwania oraz wprowadzić informację do Krajowego Rejestru Nowotworów. Ponadto funkcjonują systemy IT w poszczególnych szpitalach.

Problem wywołało też m.in. przeznaczenie przez NFZ aż 80-85% środków na procedury w ramach pakietu. - Trudności z rozliczeniami doprowadzały do tego, że szpitale realizowały część procedur poza pakietem, co powodowało w niektórych jednostkach 300-500% przekroczenia kontraktu w części limitowanej - dodał profesor.

- Tak więc brak możliwości rozliczania procedur, które nie są objęte limitem, powodował, że automatycznie finansowo obciążana była część świadczeń limitowanych - wyjaśniał.

Onkolodzy zwracali również uwagę m.in. na to, że duża część chorych nie korzysta z dobrodziejstw szybkiej diagnostyki. To byli chorzy np. kwalifikowani do paliatywnej radioterapii. Nie mogli być diagnozowani w ramach pakietu. Tymczasem - jak podkreślał prof. Fijuth - często chorzy po tym leczeniu uzyskują długie czasy przeżycia, nie jest to wyłącznie leczenie objawowe.

Pojawił się też problem dotyczący chorych po zakończonym leczeniu. Dla nich, w jednym z ośrodków onkologicznych, czas oczekiwania na tomografię komputerową wynosił pół roku, a na rezonans magnetyczny 9 miesięcy. - Zwracaliśmy uwagę na to, że nie można różnicować chorych onkologicznych na dwie kategorie - przypomniał profesor.

- Mamy pewną satysfakcję, że wiele postulatów dotyczących funkcjonowania pakietu, na które środowisko onkologów zwracało uwagę - m.in. podczas niedawnej konferencji z udziałem ministra Bartosza Arłukowicza - zostało uwzględnionych przez Ministerstwo Zdrowia - dodał przewodniczący zarządu Polskiego Towarzystwa Onkologicznego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH