Malarze: Duda-Gracz, Starowieyski, Beksiński... Artyści: Górniak, Rynkiewicz, Rodowicz... Aktorka Janda i dziennikarka Pieńkowska. I kilkanaście tysięcy kobiet. Co ich wszystkich łączy? Spaja ich - działająca od dziesięciu lat - Fundacja Godula Hope z Rudy Śląskiej. Jej celem jest przede wszystkim "wspieranie programów wczesnego rozpoznawania chorób nowotworowych oraz metod ich leczenia, ze szczególnym uwzględnieniem chorób kobiecych narządów rodnych".

Fundacja może działać, gdy ma sponsorów. Godula Hope - założona w 1997 r. przez rudzkich ginekologów i położników - wpisała się w śląski kalendarz okolicznościowymi aukcjami dzieł sztuki organizowanymi co roku.
Ostatnią, dziesiątą i jubileuszową licytację przeprowadzono 30 listopada ub.r. w katowickim hotelu Monopol. Wystawiono obrazy dziesięciu współczesnych malarzy (przez nich podarowanych Fundacji) i... piłkę z autografami piłkarzy Portugalii zebranymi po meczu na Stadionie Śląskim. Na początek pod młotek poszła akwarela "Martwa natura" 11-letniej Julii Pakosz. Jej ojciec wcześniej nie raz uczestniczył w charytatywnych aukcjach organizowanych przez rudzką Fundację, kupował wystawiane na nich obrazy. Teraz jego córka wystawiła na licytacji swoją pracę, którą sprzedano za dwa tysiące złotych.
Najwięcej emocji wzbudziły licytacje płócien znanych malarzy: Teofila Ociepki, Witolda Pałki i Wojciecha Weissa. Można było również zawalczyć o butelkę wina podarowanego przez Bogusława Lindę i krzesło należące ongiś do nieżyjącego już senatora Adama Graczyńskiego...

Podziękowania dla sponsorów

Zgodnie z fundacyjną tradycją, licytacja była okazją nie tylko do sprzedawania, ale i obdarowywania. Kolejni, najzacniejsi sponsorzy Godula Hope - Liberty Poland, Zakłady Mięsne Madej i Wróbel, Konsorcjum Finansowo-Prawne, Katarzyna i Robert Paszkowie oraz Ariadna GierekŁapińska i Tadeusz Łapiński - otrzymali pamiątkowe tabliczki. Wygrawerowano na nich przesłanie jednej z kobiet, która żyje dzięki Fundacji Godula Hope: "Nie chciałam więcej, tylko drugie życie. Spotkałam anioła. Zwyciężyłam, żyję, jestem. Dziękuję!".
W sumie "andrzejkowa" aukcja przyniosła 152 tys. zł (piłkę z autografami sprzedano za 6,5 tys. zł). Te pieniądze przeznaczone będą na finansowanie programu wczesnego wykrywania i leczenia chorób nowotworowych wśród kobiet.
- Co roku odnotowujemy w Polsce rosnącą liczbę zachorowań na nowotwory złośliwe jajnika. Niestety, liczba zgonów spowodowana tymi nowotworami niepokojąco wzrasta. Jedną z głównych przyczyn tak dużej śmiertelności jest zbyt późne rozpoznanie choroby - informuje prezes Fundacji, doc. Krzysztof Sodowski.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH