- wyznaje Mirosław Gibek, dyrektor najbardziej zadłużonego szpitala w woj. dolnośląskim. Niedawno wybronił pensje pracowników przed komornikiem.

Komornicy ruszyli na szpitale. Chcą wykorzystać obowiązujące od 5 lutego nowe przepisy kodeksu postępowania cywilnego, które pozwalają im na zablokowanie wynagrodzeń w zadłużonych przedsiębiorstwach, w tym w szpitalach. Ta wiadomość brzmiała w lutym jak decydujący meldunek z placu boju o wprowadzenie ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych ZOZ-ów.
Ustawa nie przeszła. Teraz, oprócz głosowania jej kolejnego wariantu, posłowie będą musieli poprawić kodeks postępowania cywilnego. A ściślej jego artykuł 890 par. 2, który - jak się okazało - dotyczy nie tylko nieuczciwych przedsiębiorców, ale i szpitali.

Wyścig do kasy

Zdaniem prawników z resortu zdrowia, szpitale obracają publicznymi pieniędzmi i dlatego wolno im zablokować najwyżej 25 proc. wpływów. Komornicy egzekwują należności w ponad 416 placówkach służby zdrowia. Do niedawna nie kładli jednak ręki na wynagrodzeniach.
Teraz śpieszą się w obawie, że wcześniej czy później, taka czy inna ustawa oddłużeniowa utrudni im ściąganie należności, o jakie zabiegają wierzyciele szpitali. Klinicznym przypadkiem tego swoistego wyścigu, jest batalia, jaką o uratowanie pieniędzy na pracownicze pensje toczy z komornikami Mirosław Gibek, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.

Rekordowe zaległości- 150 mlnzł

- Miałem bardzo mieszane uczucia co do tej ustawy, ale na pewno skorzystalibyśmy na niej. Z bardzo prostego powodu: przestaną mi narastać odsetki - mówi dyrektor Mirosław Gibek.
Szpital Specjalistycznego w Legnicy ma największy w woj. dolnośląskim dług - 150 mln zł. Wierzyciele już dawno stracili cierpliwość i wysłali komorników.
Dług powstał jeszcze w latach 1998-2001. W pogoni za pacjentem placówka proponowała usługi medyczne po kosztach niższych od faktycznie ponoszonych. Nadwykonania nie zostały zapłacone przez Kasę Chorych. Maszynkę zobowiązań nakręciło też połączenie i skomasowanie długów dwóch legnickich szpitali.
- W samym tylko 2004 roku narosło mi 11 mln zł odsetek, w sumie jest ich 51 mln zł. Wobec dostawców mam 70 mln zł długu, a reszta to są zobowiązania albo wobec skarbu państwa, np. ZUS-u i pracowników, czyli z ustawy 203 - tłumaczy dyrektor Gibek. - W roku 2004 szpital osiągnął stan bieżącego finansowania. W myśl ustawy oddłużeniowej połowa moich długów powinna zostać zredukowana.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH