Jest wypadek, będzie rekompensata

Pacjenci domagający się odszkodowań za błędy medyczne skazani bywają na lata procesów sądowych, które często dotkliwie uderzają w ich kieszeń, a wygrywa tylko garstka najwytrwalszych. Minister zdrowia zapowiada, że uporządkuje system dochodzenia odszkodowań nową ustawą, która ma być bardziej przyjazna dla pacjenta. Co ma na myśli?

Zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy chorzy mogą dochodzić też za pośrednictwem komisji orzekającej o zdarzeniach medycznych. To droga tańsza i krótsza, ale mogą z niej skorzystać tylko poszkodowani przez szpitale.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł uważa, że przepisy w ustawie o prawach pacjenta umożliwiające zadośćuczynienie są karykaturą regulacji obowiązujących w innych państwach.

- Niestety, ustawa została przyjęta bez uwzględnienia negatywnych opinii płynących zarówno od lekarzy, jak i pacjentów. Dziś podejmuję się wyzwania uregulowania systemu rekompensat za tzw. wypadki medyczne. Zmienić też chcemy samo podejście do zdarzeń niepożądanych - zaznaczał podczas konferencji "Rekompensowanie szkód związanych z leczeniem w modelu pozasądowym", która odbyła się w Warszawie 14 stycznia z udziałem ministra, lekarzy oraz prawników.

Minister Radziwiłł zwrócił uwagę, że nowe rozwiązania mają się skupiać nie na ustaleniu, kto jest winny (co jest czasochłonne i nie zawsze możliwe), ale na ustaleniu samego faktu, że doszło do zdarzenia i próbie jego naprawy. Z jednej strony - poprzez wypłatę finansowego zadośćuczynienia, z drugiej - poprzez wsparcie medyczne, które pozwoliłoby zminimalizować zdrowotne konsekwencje tzw. wypadku.

System zepsuł, system ma naprawić

Minister przypomniał, że pacjent dopiero wtedy, gdy ma w ręku dokument potwierdzający to, że ktoś popełnił błąd, może pójść do sądu cywilnego, w którym domaga się odszkodowania. To zaś stawia go od razu w kontrze do systemu ochrony zdrowia.

Konstanty Radziwiłł przyznał, że chciałby, żeby podobnie jak w przypadku przyznawania odszkodowań za wypadki przy pracy traktowano odszkodowania za wypadki medyczne. Jak można sądzić, minister mówiąc o zdarzeniach medycznych, celowo użył określenia - wypadki.

- W praktyce wyglądałoby to tak, że jeżeli dochodzi do wypadku, opisuje się sytuację wypadkową, orzecznik bada poszkodowanego i stwierdza określony uszczerbek na zdrowiu i następuje odszkodowanie - wyjaśniał i dodał, że tak procedura wygląda m.in. w Nowej Zelandii, gdzie tego rodzaju rozwiązanie przyjęto już w latach 60. ubiegłego wieku.

Tu zasadą jest pełne i rzeczywiste naprawienie szkody. Wyraża się to z jednej strony w rekompensacie finansowej, ale co może i ważniejsze - w dążeniu do możliwego przywrócenia stanu zdrowia sprzed zdarzenia, poprzez m.in. zapewnienie pacjentowi szerokiego dostępu do świadczeń medycznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH