Jedna karta wiosny nie uczyniła

Śląski Oddział Wojewódzki NFZ zapewnia, że funkcjonująca w ramach wprowadzonego w 2001 r. systemu informatycznego karta pacjenta pozwala na weryfikację statusu ubezpieczeniowego. Mimo to - w trakcie styczniowego protestu lekarzy - także do śląskich aptek trafiały recepty z pieczątką "Refundacja leku do decyzji NFZ".

Multimedia

Lekarze sprzeciwiali się w ten sposób sankcjom przewidzianym w przepisach refundacyjnych za niezgodne z rozporządzeniem wypisanie recepty (w tym ordynację leków osobom nieubezpieczonym).

Ustawę znowelizowano, od karania lekarzy odstąpiono, ale problem weryfikacji ubezpieczenia pacjentów wciąż czeka na rozwiązanie.

Lekarze podkreślają, że nie posiadają narzędzi (np. dostępu do odpowiedniego systemu informatycznego) umożliwiających im wywiązanie się z nałożonych obowiązków - w tym wypisywanie recept według nowych zasad, gdy muszą określić uprawnienia pacjenta do poziomu refundacji.

Sukces po latach?

Karty ubezpieczenia pacjenta wprowadził na Śląsku w połowie 2001 r. Andrzej Sośnierz, ówczesny szef Śląskiej Kasy Chorych. Jego zdaniem, gdyby system został wprowadzony w całym kraju, co planował zrobić jako prezes NFZ w 2006 r., obecnie nie byłoby tak kryzysowej sytuacji.

- Jednym z powodów napięć jest trudność identyfikacji ubezpieczonego - tłumaczy w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Andrzej Sośnierz.

Dodaje, że powody decyzji o zaprzestaniu rozwijania śląskiego systemu były niejasne.

Przypomnijmy, że ówczesny minister zdrowia Mariusz Łapiński zarzucił Andrzejowi Sośnierzowi, że system wprowadził nielegalnie.

Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych w 2002 r. skierował sprawę do prokuratury, która oskarżyła ówczesnego szefa Śląskiej Kasy Chorych jedynie o to, że nie wynajął powierzchni reklamowej na karcie, czym miał się dopuścić niegospodarności.

Sośnierz wygrał po czterech latach w sądzie.

- W 2006 r., jako prezes NFZ, przygotowywałem już to rozwiązanie do wprowadzenia w całej Polsce - mówi nam Andrzej Sośnierz.

Podkreśla, że wszystkie koncepcyjne prace zostały zakończone, projekt był po uzgodnieniach międzyresortowych, pozostało jedynie rozpisanie przetargu.

- Niestety, nie udało się - ubolewa były szef NFZ. Przyznaje, że wprowadzony na Śląsku system ma niewiele funkcjonalności, jednak od lat nikt się nie starał go rozwijać.

- Wręcz przeciwnie, było już kilka prób likwidacji tego rozwiązania, a moim zdaniem po 10 latach funkcjonowania mógł to być bardzo sprawnie działający system - stwierdza Sośnierz.

Mimo że budowa śląskiego systemu informatycznego nie została zakończona, Andrzej Sośnierz podkreśla, że dzięki temu rozwiązaniu można bardzo szybko zidentyfikować status ubezpieczeniowy pacjenta.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH