Szefowie polskich sieci laboratoriów regularnie otrzymują z zagranicy pytania, czy nie potrzebują strategicznego inwestora branżowego.

Dramatycznie odstajemy w Europie od względem liczby i wartości wykonywanych badań laboratoryjnych, a także ich jakości. Niektórzy zainteresowani mówią, że powodem jest rozproszona struktura laboratoriów. Ich zdaniem, sytuację może poprawić koncentracja. Wtedy można też oczekiwać rozwoju nowych badań, szczególnie genetycznych. Przedstawiciele małych laboratoriów wątpią jednak w sens koncentracji i zaprzeczają, jakoby w ten sposób rynek doczekał się pożądanych zmian.
Według szacunków Europejskiego Stowarzyszenia Producentów i Dystrybutorów Sprzętu i Odżywek Diagnostycznych (EDMA) w Polsce na ubezpieczonego pacjenta rocznie wykonuje się analizy laboratoryjne wartości 4, 2 euro. Dla porównania, w Czechach za ponad 10 euro, w Hiszpanii za 19, w Niemczech
- 22, Włoszech i Francji - po 24, Szwajcarii31.

Niepełny obraz

- Dane te nie odzwierciedlają realnej sytuacji, która jest jeszcze gorsza - uważa dr Bogusław Gnatowski, udziałowiec LAL ALAB w Warszawie.
Dlatego, że w Polsce ceny odczynników i aparatury są dwukrotnie wyższe niż na Zachodzie, bo małe laboratoria kupują je w ilościach detalicznych. Z tych powodów za 1 euro nad Wisłą robi się w istocie mniej analiz niż w krajach zachodnich. - Wyższa jest tam cena pracy, ale różnicę tę niweluje koncentracja analiz i automatyzacja, a także inna organizacja świadczeń laboratoryjnych uważa BogusławGnatowski.WNiemczech działa 500 laboratoriów, w Wlk. Brytanii 350, a w mniej licznej, robiącej mniej analiz Polsce - 2800.
Inne zdanie ma HenrykOwczarek, prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych, skupiającej małe i średnie laboratoria:
- Główną przyczyną małej liczby badań diagnostycznych jest zła struktura wydatków opieki zdrowotnej. Na diagnostykę laboratoryjną w państwach zachodnich wydaje się pięć razy więcej niż na farmakoterapię, podczas gdy u nas odwrotnie - podkreśla Henryk Owczarek.

Jakość do poprawki

Rozwój technologii znacznie poprawił dokładność badań laboratoryjnych. Jednak daleko do sytuacji zadowalającej. Według Piotra Kościeleckiego, dyrektora ds. sprzedaży i marketingu Synevo Laboratoria Medicover, etap przedanalityczny jest źródłem od 46 do 68% wszystkich błędów w badaniach laboratoryjnych. - Etap analityczny, ze względu na liczne procedury kontrolne urządzeń diagnostycznych, jest najlepiej dozorowany, a jego udział w popełnieniu błędu oceniany jest na 1332% - mówi dyrektor Kościelecki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH