Jak zmieniać system ochrony zdrowia

Wykorzystanie map potrzeb zdrowotnych w regionach, wprowadzenie IOWISZ, oczekiwane nowe kryteria kontraktowania oraz braki kadr - te tematy zdominowały dyskusję podczas sesji "Polska Wschodnia na zdrowotnej mapie kraju" w ramach III Wschodniego Kongresu Gospodarczego (Białystok, 22-23 września 2016 r.)

W oparciu o dane analizowane do map potrzeb widać, że z jednej strony mamy za mało środków w ochronie zdrowia, ale z drugiej - można dostrzec też ich systemowe nieefektywne wydatkowanie. Wskazują na to wyniki leczenia porównywane między województwami - mówiła podczas sesji Barbara Więckowska, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii, Ministerstwo Zdrowia.

Porównujmy regionami

Dyrektor przekazała, że kolejne mapy potrzeb zdrowotnych zostaną opublikowane w grudniu. Departament w oparciu o sprawozdawczość Funduszu analizuje ścieżki leczenia pacjentów w wybranych specjalnościach. Mapy są budowane tak, by na ich podstawie możliwe było porównywanie województw i wskazanie, w jakie dziedziny medycyny trzeba inwestować w konkretnych regionach.

- Są oddziały pediatryczne - to szokujące dane - gdzie mamy wykazanych 50 hospitalizacji rocznie. Trzeba postawić pytanie: czy taki oddział powinien funkcjonować, czy nie? Nie chodzi o zamykanie szpitali, chodzi o to, żebyśmy przeprofilowali system ze względu na bezpieczeństwo pacjenta - tłumaczyła Barbara Więckowska.

Podawała przykłady dotyczące regionalnych różnic w jakości leczenia. Województwa podlaskie i lubelskie mają najniższy w kraju odsetek leczenia trombolitycznego w udarze niedokrwiennym mózgu i zarazem najwyższą umieralność obserwowaną, ale i standaryzowaną. - Zatem - zaznaczała dyrektor - nie możemy powiedzieć, że takie wyniki leczenia są powodowane niekorzystną strukturą wiekową populacji czy chorobami współistniejącymi. Dane pokazują, że coś jest nie tak z wczesnym leczeniem udarów i trzeba w ten zakres inwestować.

Jak jednocześnie przyznała, jakość danych z rejestrów wojewodów nie zawsze jest dobra. Tworząc pierwsze mapy dla lecznictwa stacjonarnego, departament natrafiał na zarejestrowane oddziały, które według zapisów mają 0 łóżek, ale i takie, które mają ich 200, 300. Były też łóżka, których w ogóle nie można było znaleźć na oddziałach. - Trudno jednoznacznie odpowiedzieć zatem na pytanie, czy w kraju mamy za dużo łóżek czy za mało. W tej chwili nie ma rekomendacji ze strony ministerstwa, żeby tę bazę istotnie zmniejszać - wyjaśniła dyrektor departamentu analiz MZ.

Ostrożnie! Emocje

Zdaniem Bogdana Dyjuka, c złonka Zarządu Województwa Podlaskiego, dzisiaj jakakolwiek dyskusja dotycząca zmian liczby łóżek czy liczby szpitali w regionie wywoła tak gigantyczne emocje, że zasadniczo jest niemożliwa. Powiedział też, że gdyby doszło do takiej dyskusji, samorządy jako organy tworzące oraz szefowie szpitali i mieszkańcy na pewno wskażą konieczność funkcjonowania w społeczności lokalnej placówki w tym wymiarze, w którym funkcjonuje ona dzisiaj.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH