Media przez wiele dni próbowały dociec, dlaczego tak późno one same oraz pacjenci zostali poinformowani o zamianie corhydronu na lek grożący życiu i zdrowiu. My postawiliśmy pytanie, jaka powinna być procedura szybkiego powiadamiania pacjentów o tego rodzaju niebezpieczeństwie i czy należy zmienić przepisy w tej materii?

Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia Będą zmiany w przepisach Niedojrzałość podmiotu produkującego corhydron spowodowała, że opinia publiczna dowiedziała się tak późno o błędzie i zagrożeniu życia pacjentów na skutek przyjęcia leku, który znalazł się w ampułkach, w których miał być corhydron. Każdy odpowiedzialny podmiot nie doprowadziłby do takiej sytuacji. Zatem to nie złe przepisy prawa i nie urzędy publiczne doprowadziły do tak kryzysowej sytuacji.
Z tej sytuacji wyciągnęliśmy jednak określone wnioski, które sprowadzają się do potrzeby uściślenia pojedynczych przepisów, ale w trzech różnych aktach. Chodzi o korekty w ustawie o zawodzie lekarza i zawodzie dentysty, w ustawie o Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych oraz w ustawie Prawo farmaceutyczne. Przedmiotem tych zmian ustawowych jest uzyskanie prawidłowego i ściśle określonego obiegu informacji, wraz z obowiązkiem nałożonym na poszczególne podmioty do niezwłocznego informowania ministra zdrowia o pojawiających się zagrożeniach zdrowia pacjentów.
Podjęliśmy w tych sprawach decyzje i w ciągu 2-3 tygodni nowelizacje tych aktów prawnych zostaną kolejno skierowane pod obrady Rady Ministrów. W moim przekonaniu, bardziej precyzyjne przepisy uchronią rynek przed podobnymi zdarzeniami kryzysowymi w przyszłości.
Dementuję przypisywaną mi wypowiedź, że urzędnicy państwowi działali i działają pod presją koncernów farmaceutycznych, co spowodowało jakoby paraliż decyzyjny w sytuacji nadzwyczajnej. Urzędnicy są dostatecznie wyposażeni w uprawnienia, stoją za nimi prawo i autorytet państwa.
Ale muszą się też wykazywać zdrowym rozsądkiem. Jeżeli ktoś nie podejmuje decyzji z obawy przed jej zaskarżeniem przez podmiot gospodarczy albo postępuje pobłażliwie, bo ulega naciskom różnych lobby, nie powinien pełnić stanowisk kierowniczych.

Wojciech Kuźmierkiewicz, w latach 1992-1997 wiceminister zdrowia i szef Krajowego Inspektoratu Farmaceutycznego

Zawiedli ludzie

Od czasów mojego urzędowania zmienił się model podporządkowania służb nadzorujących wytwarzanie leku i rynek farmaceutyczny.
Zmieniły się także przepisy. Nadal jednak jasno określają procedury wstrzymywania i wycof ywania, a także powiadamiania przez nadzór farmaceutyczny wszystkich zainteresowanych o zdarzeniu kryzysowym na rynku leków, w tym w pierwszej kolejności - wytwórcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH