Jak nie głodem, to klauzulą

Rezydenci protestują w całej Polsce od początku października. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia, skrócenia kolejek i podwyżek wynagrodzeń. Zaczęło się od głodówki - najpierw w Warszawie, potem także i innych dużych miastach. Młodzi lekarze przyznali, że ta akcja nie zrobiła na rządzących wrażenia.

Dlatego na początku listopada zapowiedzieli, że będą rezygnować z dodatkowych dyżurów w klinikach i przychodniach, czyli z tzw. klauzuli opt-out, która pozwala pracować dłużej, niż przewidują obowiązujące normy. I tak się dzieje.

Zgodne z prawem, ale...

Klauzula opt-out to odrębna umowa, z miesięcznym terminem wypowiedzenia, na mocy której lekarz zgadza się na wydłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin tygodniowo. Dzięki temu szpitale mogą zapewnić całodobową opiekę lekarską nad pacjentami, wyznaczając m.in. grafik dyżurów lekarskich.

Według danych MZ z 1 grudnia br., klauzulę opt-out wypowiedziało 2310 lekarzy. Rezydenci podają inną liczbę - ok. 2,8 tys. osób, jednak zaznaczają, że uwzględnia ona także tych, którzy zadeklarowali, że 1 stycznia nie podpiszą powtórnie klauzuli.

- Wypowiadanie klauzuli opt-out jest zgodne z prawem i nie można nikogo zmusić, żeby pracował znacznie więcej - oświadczył minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Zaznaczył, że masowe wypowiadanie klauzuli jest zorganizowaną akcją i nie wynika z oceny możliwości pracy lekarzy.

Jak mówił, należy "tę sprawę widzieć w dwóch wymiarach". - Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach pracować, to granicą powinna być zawsze granica zdrowego rozsądku i nie powinno się tej pracy podejmować w warunkach nadzwyczajnego zmęczenia, bo można zaszkodzić pacjentom. Natomiast wezwania do tego są absolutnie nie na miejscu i uważam, że zwłaszcza ci, k tórzy są odpowiedzialni za pieczę nad należytym wykonywaniem zawodu, a tak jest z samorządem lekarskim, nie powinni do takich masowych wezwań się posuwać - powiedział Radziwiłł.

W liście do prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej minister Radziwiłł wskazywał, że "niepokojące jest zaangażowanie izb lekarskich w namawianie lekarzy do udziału w akcji wymierzonej w chorych. Odniósł się w ten sposób do apelu samorządu lekarskiego, by medycy wypowiadali klauzule opt-out.

Radziwiłł ocenił za "wręcz szokujące, że nie wspomina się o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom w stanach zagrażających ich życiu". Przypomina, że samorząd lekarski ma sprawować pieczę nad należytym wykonywaniem zawodów: lekarza i lekarza dentysty, a Kodeks Etyki Lekarskiej stanowi, że "dobro chorego powinno być dla lekarza najwyższym dobrem".

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH