Zobowiązania szpitala w Gorzowie sięgają już ok. 300 mln zł. Od połowy maja, w tej najbardziej zadłużonej polskiej lecznicy, pracują przedstawiciele zewnętrznej spółki doradczej. Mają przygotować program naprawczy dla szpitala. Czy udział firm konsultingowych w restrukturyzacji SP ZOZ-ów jest dobrym rozwiązaniem?

Dr Wojciech Misiński, ekspert medyczny Centrum im. Adama Smitha Zewnętrzne wsparcie pod warunkami

Wielu szpitalom będącym w bardzo trudnej sytuacji - choć na pewno nie wszystkim - przydałoby się wsparcie zewnętrznej firmy, mającej doświadczenie w restrukturyzacji i znającej specyfikę rynku medycznego. I takie firmy w Polsce oczywiście są. Przy czym zawsze podkreślam, że program naprawczy to jest zaproszenie do tańca, gdyż samo spisanie umowy z zewnętrznym podmiotem nie gwarantuje jeszcze powodzenia. Firma doradcza musi czynnie uczestniczyć w realizacji takich uzdrawiających działań.
Udział firmy zewnętrznej w restrukturyzacji może odbywać się na zasadzie obserwatora, ale firma taka może nawet - jeśli sytuacja tego wymaga - przejmować niektóre funkcje właścicielskie czy zarządcze w SP ZOZ. Mam pewne doświadczenie w bankowych postępowaniach ugodowych w latach 90., gdzie jako podmiot zewnętrzny uczestniczyłem w restrukturyzacji kilkudziesięciu różnych firm. Realizowaliśmy te projekty od początku do końca, a w niektórych przypadkach nawet wymienialiśmy zarząd restrukturyzowanego przedsiębiorstwa.
W przypadku restrukturyzowania np. samorządowych szpitali, konieczna jest trójstronna umowa między firmą doradczą, SP ZOZ-em i jego organem założycielskim. Na podstawie m.in. mojej współpracy z publicznymi ZOZ-ami mogę powiedzieć, że sporo takich umów pozostawało jedynie na papierze, gdyż szefowie zakładu brali ów dokument, ale program nie był realizowany.
Dlatego tak duży nacisk kładę na konieczność czynnego udziału firmy doradczej w samej restrukturyzacji. Przedmiotem umowy powinno więc być nie tylko opracowanie przez zewnętrznych doradców programu naprawczego, ale i nadzór takiej firmy nad wykonaniem owego dzieła uzdrawiania.
Papier jest wszak cierpliwy, można na nim wszystko pięknie zapisać. Tyle że proces restrukturyzacji zaczyna się nie wtedy, kiedy kończymy pisać program naprawczy, lecz wtedy, gdy przystępujemy wspólnie do jego realizacji.

Romuald Romuszyński, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie

Korzystniej mieć własne, dobre kadry

Jeżeli szpital nie potrafi sam wyjść z finansowego kryzysu i wdrożyć programu naprawczego, to oznacza, że ma słabych pracowników zajmujących się finansową i administracyjną stroną funkcjonowania jednostki.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH