Inwazyjne zakażenia grzybicze (IZG), zagrażające osobom poddawanym leczeniu immunosupresyjnemu po przeszczepie szpiku, są jednym z najpoważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi współczesna transplantologia.

Potrafią zniweczyć ogromny wysiłek lekarzy włożony w procedurę przeszczepu.
Inwazja grzybów następuje w wyniku wcześniejszej wirusowej czy bakteryjnej infekcji. Do dramatycznych sytuacji dochodzi najczęściej już po opuszczeniu szpitala przez pacjentów.
- Przy obecnej organizacji leczenia, opartej na ponad 15-letnim działaniu ośrodka, właściwie nie obserwujemy przypadków powikłań śmiertelnych w toku 30-dniowej procedury, podczas której przeprowadza się przeszczep i na ogół dochodzi do regeneracji hematopoezy.
W tym czasie możemy co prawda obserwować występowanie cech grzybicy, ale ten stan jest opanowywany - tłumaczy profesor Jerzy Hołowiecki, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach.

Podstępni kolonialiści

Te powikłania doprowadzają nierzadko do pojawienia się przewlekłej, trwającej miesiącami reakcji przeszczep przeciwko gospodarzowi. Konieczność opanowania tej reakcji zmusza lekarzy do stosowania nasilonej immunosupresji.
Ta z kolei pociąga za sobą dalsze obniżanie odporności i doprowadza u chorego do większej wrażliwości na różnego rodzaju drobnoustroje i grzyby.
Kolonizację grzybami nieuchronnie ułatwia leczenie infekcji antybiotykami, ale takiej terapii przecież nie można zaniechać.
Paradoksalnie, do leczenia pacjentów po przeszczepach dodatkową dozę niepewności wprowadza też postęp medycyny. Rośnie liczba przeszczepień komórek krwiotwórczych uzyskiwanych z krwi obwodowej. Przy zastosowaniu klasycznej procedury, od znieczulonego ogólnie dawcy pobierano 1,5 litra krwi zmieszanej ze szpikiem. W ostatnich 15 latach upowszechniła się procedura, w trakcie której dawca otrzymuje leki zwiększające przechodzenie komórek krwiotwórczych ze szpiku do krwi obwodowej.
Następnie jest "podłączany" poprzez dwie kaniule dożylne do specjalnego separatora, w którym odbywa się ciągłe wirowanie krwi dawcy i izolowanie komórek krwiotwórczych.
W tak pobieranym materiale przeszczepianym jest dużo - mówiąc obrazowo -"pół dojrzałych" komórek krwiotwórczych, które szybciej umożliwiają uzyskanie komórek docelowych. Te co prawda nie dadzą trwałej hematopoezy, ale szybciej doprowadzą do regeneracji szpiku u biorcy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH