Informatyzację wymuszają pacjenci i zdrowy rozsądek

Rozmowa z prof. Januszem Filipiakiem, prezesem zarządu Comarch SA.

- Dlaczego Comarch, tworząc w 2008 r. spółkę iMed24, zdecydował się tak mocno wkroczyć na pole informatyzacji ochrony zdrowia, uważanej za bardzo trudny obszar - wrażliwy społecznie i politycznie, silnie regulowany administracyjnie?

 

- Rzeczywiście, nasze mocne wejście w sferę ochrony zdrowia nastąpiło kilka lat temu. Jednak już w 1996 roku wykonaliśmy system dla Poltransplantu. Wtedy też mogliśmy się przekonać, że polska służba zdrowia nie jest przygotowana do absorpcji nowoczesnych technologii informacyjnych. Nie chodzi mi o krytykowanie ówczesnego stanu rzeczy, ale zwrócenie uwagi na obiektywne ograniczenia w szerokim wdrażaniu narzędzi informatycznych w systemie ochrony zdrowia.

W 2000 roku braliśmy udział w realizacji dużego projektu informatyzacji szpitali, finansowanego w ramach grantu Banku Światowego.

Także wtedy stwierdziliśmy, że lecznice nie są przygotowane do udziału w procesie wdrażania nowoczesnych rozwiązań IT.

Natomiast kilka lat temu, gdy generalnie informatyka stała się już czymś powszechnym w wielu dziedzinach naszego życia, uznaliśmy, iż nie może to ominąć służby zdrowia.

Zresztą także w Europie Zachodniej przyspieszenie informatyzacji systemu opieki zdrowotnej następuje w ostatnich w latach.

- Od 1996 roku coś jednak się zmieniło w Polsce pod względem gotowości szpitali do wprowadzania i stosowania systemów informacyjnych.

- Tak, dlatego postanowiliśmy zdecydowanie zwiększyć naszą aktywność w tym sektorze. Nadszedł czas, kiedy informatyka dotyczyć musi praktycznie wszystkich poziomów funkcjonowania szpitala - od pielęgniarki, poprzez lekarzy, ordynatorów, do dyrektora placówki.

Istotne jest to, że konieczność wdrażania rozwiązań IT staje się już oczywista w szeroko rozumianym środowisku pracowników ochrony zdrowia.

- Co stanowi - pana zdaniem - największe, strategiczne wręcz wyzwanie w tej materii? Upowszechnienie informatycznych systemów zarządzania lecznicami, rejestracja on-line w każdej przychodni, opieka telemedyczna, a może sprawne gromadzenie danych i sieć łącząca wszystkie placówki?

- Mamy wiele do zrobienia w każdym z aspektów informatyzacji.

Nadal przecież jest wiele placówek, w których rejestracja pacjenta odbywa się "ręcznie". To jeden z powodów, dla których - w mojej opinii - tak ważne, wręcz obowiązkowe jest wprowadzenie informatyki do obszarów związanych z tzw. częścią szarą, czyli m.in. dotyczącą zarządzania kosztami, personelem, łóżkami, pacjentami.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH