Ile kosztuje prawo swobodnego wyboru

Lekarze tracą przywilej charakterystyczny dla wolnych zawodów. Jeśli już zwiążą się z jednym pracodawcą, to u innego coraz trudniej będzie im znaleźć źródła dodatkowych zarobków. W kolejnych placówkach wprowadzane są bowiem klauzule lojalnościowe zakazujące pracy na rzecz innych podmiotów.

Ogólnopolskich protestach z tego powodu nie słychać, bo rozstawanie się z wolnością nie następuje z dnia na dzień; jest procesem, który z wolna przybiera na sile.

Wymieńmy przykłady placówek, które tylko w ubiegłym roku wprowadziły lub zapowiedziały wprowadzenie klauzul lojalnościowych dla lekarzy: Samodzielny Publiczny Szpital Klinicznym nr 1 w Lublinie (zakaz konkurencji objął nawet pracowników, którzy są zatrudnieni na umowę-zlecenie albo prowadzą własną działalność gospodarczą), Podhalański Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II w Nowym Targu, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku, Specjalistyczny Psychiatryczny ZOZ im. Babińskiego w Łodzi, Szpital Uniwersytecki im. Jurasza w Bydgoszczy.

We wszystkich tych przypadkach głównym powodem aneksowania umów o pracę i lekarskich kontraktów (umów cywilnoprawnych) były niepowodzenia szpitali w konkursach NFZ na świadczenia medyczne albo też obawa dotycząca utraty finansowania przez NFZ usług w ramach kontraktów.

Przypisanido jednego miejsca

Jednak zjawisko swoistego przypisania lekarza do jednego pracodawcy będzie się nasilać i przybierze wkrótce charakter systemowy, a nie jak dotąd akcyjny, związany z okresowym kontraktowaniem świadczeń w oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Chodzi o ustawę o działalności leczniczej. Przewidziane w niej przekształcanie lecznic w spółki prawa handlowego może spowodować, że dominującą formą zatrudnienia lekarza stanie się ulubiony przez pracodawców kontrakt z wpisanym do niego zakazem podejmowania pracy u konkurencji. Zresztą znaczna część dyrektorów od dawna twierdzi, że skoro zakaz pracy dla konkurencji w gospodarce rynkowej jest normą, to nie ma powodu, by w ochronie zdrowia było inaczej.

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, mimo że uchodzi za organizację zorientowaną prorynkowo, czuje nadchodzące zagrożenie.

- W sytuacji gdy przekształcenia w spółki są nieuchronne i nie ma perspektyw na poprawę warunków finansowana szpitali, ich dyrektorzy przygotowują się do trudnych zmian i pozbywają się osób niewygodnych, które przeciwstawiają się drastycznym ograniczeniom zatrudnienia, obniżaniu wynagrodzeń personelu medycznego i spadkowi jakości leczenia - alarmował Maciej Niwiński, wiceprzewodniczący Zarządu Krajowego OZZL, w czasie lekarskiego protestu w województwie śląskim jesienią zeszłego roku.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH