Groźna "arytmia dziadków"

Rozmowa z prof. Zbigniewem Kalarusem, kierownikiem Katedry Kardiologii, Wrodzonych Wad Serca i Elektroterapii SUM, prezesem elektem Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Rynek Zdrowia: - W Polsce każdego roku udary mózgu dotykają 70-80 tys. osób. Za jaką część tych przypadków "odpowiada" migotanie przedsionków?

 

Prof. Zbigniew Kalarus: - Według publikowanych zagranicznych danych, 15-20% niedokrwiennych udarów mózgu jest uwarunkowanych migotaniem przedsionków (AF). Daje to w Polsce 12-15 tys. przypadków niedokrwiennego udaru rocznie. Bardzo istotne są dwa aspekty tego problemu. Po pierwsze bardzo szybko rośnie liczba osób z AF, co - jeśli nie będziemy ich odpowiednio leczyć - skutkować będzie wzrostem liczby udarów. Żyjemy coraz dłużej, społeczeństwo się starzeje, a migotanie przedsionków jest związane z wiekiem. Wiemy z wielu, nawet już starych podręczników, że AF to "arytmia dziadków", dotykająca 8-10% osób w grupie powyżej 70.-80. roku życia.

Szacuje się, że w ciągu najbliższych 30 lat liczba chorych z migotaniem przedsionków się podwoi.

Obecnie w Polsce wynosi od 400 do 800 tys., gdyż przyjmuje się statycznie, że AF dotyka 1-2% całej populacji.

U osób starszych z migotaniem przedsionków ryzyko udaru mózgu jest większe, zatem możemy się spodziewać, że liczba udarów i z tego powodu będzie rosła.

Po drugie udar niedokrwienny mózgu spowodowany lub warunkowany migotaniem przedsionków ma gorsze rokowania. Wyższa jest śmiertelność, większy również stopień inwalidztwa, niedowładu, w porównaniu do udarów niedokrwiennych o innej etiologii.

- To stwarza kolejne problemy, również natury społecznej i ekonomicznej.

- Tak, ponieważ leczymy wówczas chorych o znacznych ograniczeniach ruchowych, ponoszone są także poważne koszy związane z niezdolnością tych osób do pracy, koniecznością długotrwałej opieki, wypłacania rent i innych świadczeń.

- Jak jest istota migotania przedsionków i dlaczego AF tak często prowadzi do niedokrwiennych udarów mózgu?

- W warunkach prawidłowych nasze serce pobudzane jest do regularnej czynności elektrycznej i skurczowej o częstości od 50 do 90 na minutę.

Jednak u 1-2% populacji, na skutek - mówiąc najprościej - choroby ściany przedsionków dochodzi do wystąpienia szybkiej, nieskoordynowanej czynności elektrycznej o częstości 350 i więcej na minutę. Efekt jest taki, że przedsionki nie są w stanie kurczyć się z taką częstością. Migotanie przedsionków jest więc chaosem elektrycznym skutkującym ustaniem ich czynności skurczowej. To z kolei predysponuje do zalegania krwi w obrębie przedsionków i powstawania skrzeplin, czyli materiału zatorowego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH