Gminy kupią mieszkańcom leczenie

Minister zdrowia chce, by samorządy terytorialne mogły kupować mieszkańcom świadczenia zdrowotne (np. konkretne zabiegi czy porady u specjalistów). Ale nie w dowolnych lecznicach, jedynie w należących do nich SPZOZ-ach. Teraz samorządy mogą fundować świadczenia tylko w ramach programów polityki zdrowotnej.

Samorządy mogłyby więc kupować takie same usługi zdrowotne, jakie kontraktuje u świadczeniodawców NFZ. Obecnie władze samorządowe mogą opłacać jedynie programy zdrowotne, które opiniuje Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.

W założeniach do projektu noweli ustawy o działalności leczniczej (konsultacje potrwają do 24 stycznia) mówi się o umożliwieniu "jednostkom samorządu terytorialnego finansowania świadczeń opieki zdrowotnej przez kupowanie tych świadczeń u swoich podmiotów leczniczych, tzn. w SPZOZ-ach, dla których samorząd jest podmiotem tworzącym, oraz w spółkach, w których ma większość akcji albo udziałów".

To jedna z ważniejszych zmian zaproponowanych w założeniach do projektu ustawy o zmianie ustawy o działalności leczniczej. Inne omówiliśmy wcześniej.

Markowi Wójcikowi ze Związku Powiatów Polskich pomysł z kupowaniem świadczeń się nie podoba, "bo nie idą za tym pieniądze". - To jest podrzucanie nam nowych zadań i wskazywanie, że powiaty powinny je wykonywać - uważa ekspert ds. ochrony zdrowia.

Kupowanie zdrowia

Podkreśla, że nikt nie będzie przeciwko takiemu rozwiązaniu, jeśli tylko będą pieniądze na jego realizację. Tymczasem nowe zadania samorządy dostałyby w czasie spodziewanego spadku nakładów na zdrowie. - Już tylko zapowiadane podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł oznacza dla NFZ ubytek 1,6 mld zł - zauważa i dodaje, że niedobory finansowe zwiększą presję pacjentów na samorządy.

- Gdy zgłaszaliśmy w resorcie zdrowia pomysł, żeby można było łączyć f inansowanie w ramach samorządowych programów polityki zdrowotnej z środkami NFZ, to mówiono nam, że nie wolno, bo byłoby to rozwiązanie niekonstytucyjne - wspomina. - Powstaje zatem pytanie, czy jest konstytucyjne rozwiązanie, że część obywateli ma mieć możliwość dostępu do świadczeń w większym wymiarze tylko dlatego, że mieszkają w gminie, którą stać na kupowanie świadczeń.

Jego zdaniem propozycja MZ wymaga zbadania pod kątem konstytucyjności także z tego powodu, że jest duża grupa jednostek samorządu terytorialnego (JST), które nie są podmiotem tworzącym dla żadnego podmiotu leczniczego (nie mają np. szpitali). Ich mieszkańcy z zakupu świadczeń skorzystać więc nie mogą. Inaczej wyglądałaby sprawa, gdyby JST mogły kupować świadczenia w dowolnych podmiotach. Tymczasem "kupowanie u swoich" zaburza warunki konkurencji poprzez uprzywilejowanie wybranych podmiotów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH