Prawidłowe leczenie zachowawcze przynosi zagojenie się owrzodzenia u 80% cierpiących na OŻG. U pozostałych pacjentów taka terapia nie wystarczy.

Owrzodzenie żylne goleni (OŻG), potocznie zwane podudzi, w głównej mierze dotyczy osób starszych, dlatego też nie ma tak wielkiej społecznej i administracyjnej siły przebicia. Osoby w podeszłym wieku często uważają, że pojawiające się na goleni owrzodzenie jest wynikiem procesu starzenia, stąd gdy dopada ich taka choroba, nie mają już zbyt wielu sił i wewnętrznej argumentacji, by ze zdwojoną energią walczyć o swoje prawa i o nowoczesne formy leczenia - mówi prof. Arkadiusz Jawień, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.
Profesor przypomina, że nasze społeczeństwo starzeje się w szybkim tempie, dlatego należy choć w podstawowym stopniu zabezpieczyć dostęp do nowych technologii medycznych i farmakoterapii, przydatnych w procesie leczenia schorzeń żylnych. - Trudno wymagać od chorego akceptacji i godzenia się z postępującym w wyniku choroby inwalidztwem, zwłaszcza, że w wielu sytuacjach można mu zapobiec i zmniejszać jego przykre następstwa - alarmuje prof. Arkadiusz Jaweń.

Brakuje pieniędzy i organizacji

W oparciu obadania epidemiologiczne, jakie przeprowadził profesor Jawień w latach 19992000 w Polsce uosób z chorobami żył można stwierdzić, że problem z OŻG jest co najmniej dwa razy większy niż w ościennych krajach Unii Europejskiej. Powodem tego jest fakt, że inaczej jest tam prowadzona profilaktyka chorób żył, inna jest opieka medyczna nad osobami z OŻG i inaczej są dzielone fundusze na schorzenia chorób naczyń. W naszym kraju chirurdzy naczyniowi, angiolodzy, flebolodzy, a co chyba ważniejsze również pielęgniarki, posiadają już ogromną wiedzę na temat właściwego diagnozowania i postępowania z OŻG.
- Uczymy się szybko, ale nie nadążają za nami środki finansowe i zrozumienie administracji, zarówno centralnej, jak i lokalnej, co do konieczności powoływania odpowiednich struktur organizacyjnych, koniecznych we wdrażaniu nowoczesnego podejścia do tego problemu - dodaje prof. Jawień. - Niestety, oba te elementy: brak środków oraz struktury organizacyjnej powodują ograniczony dostęp chorych do nowoczesnego leczenia i uniemożliwiają lekarzom wykorzystanie swojej wiedzy dla dobra chorego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH