Mnożą się obawy specjalistów tych dziedzin, które w pierwotnym projekcie ustawy o sieci szpitali nie weszły w zakres podstawowego zabezpieczenia zdrowotnego. Prof. GRAŻYNA RYDZEWSKA, prezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologicznego, podkreśla, że sieć szpitali "nie zauważa" żadnej dziedziny specjalistycznej wywodzącej się z chorób wewnętrznych.

Jak przekonuje ekspertka, brak kompleksowości leczenia i dostępności do terapii specjalistycznych to główne zagrożenia, z którymi musieliby zmierzyć się chorzy, gdyby gastroenterologia została wyprowadzona poza szpitale pierwszego i drugiego poziomu referencyjności.

- Wydaje się, że decydenci nie zauważają, że gastroenterologia jest specjalnością bardzo szeroką. Kiedy spojrzy się na nią z puntu widzenia epidemiologii, to jest drugą po kardiologii dziedziną pod względem częstości zachorowań - wyjaśnia prof. Grażyna Rydzewska.

Ile oddziałów pozostanie?

Prezes PTG tłumaczy, że jeśli resort nie zmieni kryteriów wejścia do sieci, to do dyspozycji pacjentów cierpiących na schorzenia gastroenterologiczne pozostanie jedynie dwadzieścia kilka oddziałów. To bardzo mało zważywszy choćby na fakt, że dziś np. leczenie biologiczne w ramach programów lekowych w schorzeniach gastroenterologicznych obsługują 64 szpitale.

- Jak sobie w takim razie z opieką tylko nad tymi chorymi poradzi dwadzieścia kilka szpitali? Jak długo na specjalistyczne leczenie będą czekali chorzy, skoro już dziś w szpitalu, który reprezentuję (mowa o Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie - red.), kolejki do przyjęcia na oddział sięgają grudnia 2017 roku? - pyta prof. Rydzewska.

Jak dodaje, projekt ustawy o sieci szpitali wraz z rozporządzeniem MZ na temat poziomu referencyjności szpitali uwzględnia finansowanie wszystkich zakresów tylko w tzw. szpitalach najwyższego poziomu, czyli w ministerialnych, instytutowych, uniwersyteckich, akademickich. Tylko tam pozostanie więc gastroenterologia, jeśli będzie finansowana zgodnie z dotychczasową propozycją resortu.

W szpitalach drugiego poziomu referencyjnego rozliczenie świadczeń będzie odbywać się na bazie chorób wewnętrznych. Resort zdrowia uważa bowiem, że w ten sposób można rozliczyć procedury. W ocenie prof. Grażyny Rydzewskiej nie jest to jednak takie oczywiste.

Rekomendacje resortu zdrowia

Dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego, wyjaśnia natomiast, że środowisko niepokoją nie tylko zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia, odnoszące się do sieci szpitali, ale również informacje zawarte w mapach potrzeb zdrowotnych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH