"GPS" nie zastąpi lekarza

Zintegrowane rozwiązania laryngologiczne, oparte na chirurgii wspomaganej obrazem, w Polsce wciąż są nowością. Mimo że nie mamy zbyt wiele tego rodzaju aparatury, nasi rynolodzy szkolą się w jej stosowaniu, m.in. podczas III Międzynarodowego Kursu Chirurgii Endoskopowej Zatok, które odbyły się Kajetanach (21-22 maja br.).

Chirurgię endoskopową zatok przynosowych wprowadzono do rynologii już pod koniec lat 70., a od początku lat 90. powszechnie uznano ją za metodę w operacyjnym leczeniu przewlekłych stanów zapalnych zatok przynosowych.

Techniki endoskopowe zapewniają bowiem dobry wgląd w trudno dostępne okolice, jakimi niewątpliwie są zatoki.

Teraz w sukurs specjalistom od endoskopowych operacji zatok przynosowych przyszły kolejne innowacyjne rozwiązania technologiczne.

W czasie rzeczywistym

Najnowsze techniki to sprzęt endoskopowy z systemem nawigacji, ułatwiający wykonanie zabiegu chirurgicznego zatok.

Cała tajemnica tej nawigacji tkwi w specjalnych narzędziach, wyposażonych dodatkowo we wskaźniki wykrywane przez pole elektromagnetyczne.

I to jest ta nawigacja, która jak punkcik na mapie wskazany przez GPS, wskazuje u pacjenta miejsce, do którego chce się dostać chirurg. Lekarz widzi miejsce zmienione chorobowo na monitorze o wysokiej rozdzielczości.

Przy zastosowaniu takiego sprzętu trudno o błąd. Jak twierdzi prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach, system nawigacji elektromagnetycznej działa właśnie jak GPS i podczas operacji w czasie rzeczywistym przekazuje położenia narzędzi, które pozwalają na precyzyjną nawigację w obszarze zatok i usunięcie chorej tkanki przy jednoczesnym unikaniu krytycznych obszarów. A te krytyczne obszary to leżące w bliskim sąsiedztwie ważne narządy.

Po pierwsze wiedza

- Zabiegi chirurgiczne zatok wymagają bardzo dobrej znajomości skomplikowanej anatomii twarzoczaszki oraz ogromnego doświadczenia chirurgicznego - mówi prof. Dariusz Jurkiewicz, krajowy konsultant w dziedzinie otolaryngologii. - Nieprawidłowe działanie może doprowadzić do trwałego kalectwa lub nawet śmierci pacjenta, np. w konsekwencji urazów oczodołów podczas zabiegu, wejścia w mózg lub tętnicę szyjną.

- Może dojść nawet do uszkodzenia podstawy czaszki. Nawigacja pozwala bardzo dobrze orientować się w przestrzeni, co jest szczególnie trudne, gdy zatoki są zniszczone np. przez chorobę, przebyte już wcześniej zabiegi - dodaje prof. Jurkiewicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH