Do tej pory jak refren powtarzano, że pieniędzy w systemie ochrony zdrowia jest za mało. A co zrobimy, jeśli będzie ich jeszcze mniej?

Ostatnie tygodnie upływają pod znakiem alarmistycznych wiadomości z giełdy i coraz bardziej pesymistycznych informacji zza oceanu. Groźba zwolnienia dynamiki wzrostu PKB jest w Polsce realna. Jeśli gospodarka przyhamuje, odczuje to negatywnie i ochrona zdrowia. Plan awaryjny? Wygląda, że go brak.W niedawnym wywiadzie dla Rynku Zdrowia prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jacek Paszkiewicz podkreślił, że rok 2007 był rekordowy pod względem finansów. I dodał, że to się już nie powtórzy w 2008 roku.
Tymczasem ochrona zdrowia znajduje się w coraz większym kryzysie, m.in. ze względu na rosnące żądania płacowe. Ale nie tylko. Do tej pory zawsze jak refren powtarzano, że pieniędzy w systemie jest za mało. A co będzie, jeśli będzie ich jeszcze mniej?

Ekonomia zależności

- Jeżeli gospodarka USA wyraźnie spowolni lub - co gorsza - wejdzie w recesję i jeżeli ten stan z pewnym opóźnieniem przeniesie się na gospodarkę europejską, to echa tego spowolnienia za kilka kwartałów mogą dotrzeć także do nas - przyznał niedawno w Gazecie Wyborczej prof. Dariusz Filar, członek Rady Polityki Pieniężnej.
Analitycy na razie nie wierzą w recesję w Polsce.
- Nasza gospodarka rozwija się w dużej mierze dzięki temu, że Polacy więcej konsumują i inwestują. Popyt jest na tyle duży, że opłaca się produkować na polskie potrzeby - wyjaśnia główny ekonomista BPH Ryszard Petru. Dodaje, że oczywiście recesja w Stanach to spadek eksportu z Europy do Stanów i prawdopodobnie wolniejsza dynamika eksportu z Polski do Europy. Ale atutem polskiej gospodarki jest nasze członkostwo w Unii Europejskiej i dodatkowy napływ funduszy z tego tytułu. - To przekłada się na ok. 1 punkt procentowy wzrostu PKB - szacuje.
Jest jeszcze jeden atut: polskie produkty lądują w Europie na niższych półkach; w sytuacji kurczenia się budżetów domowych mieszkańcy Unii po nie właśnie częściej będą sięgać. - To wszystko oznacza, że jeśli dynamika wzrostu będzie mniejsza, to na poziomie 3 proc., a to bardzo przyzwoity poziom - podkreśla nasz romówca.
Media cytowały Macieja Relugę, głównego ekonomistę BZ WBK, który uważa, że jeśli kłopoty dotkną ważną dla nas gospodarkę niemiecką, scenariusz gospodarczy dla Polski na 2009 r. "zrobi się mniej wesoły". Jego zdaniem, wzrost PKB wyniesie wówczas około ponad 4 proc.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH