Wg danych ONZ, w 2004 r. nielegalne apteki internetowe sprzedały na całym świecie kilka miliardów dawek różnych leków, wartych kilkadziesiąt miliardów dolarów

"Panie boże, prowadź mnie prostą drogą" - modlił się jeden z proroków. Pokusa czyha na człowieka niekoniecznie za rogiem. Spamy z ofertą leków na wszystkie choroby dopadają nas w domu, gdy tylko uruchomimy komputer. Kto zbłądzi, skusi się i zamówi, może wiele stracić. Mniejsza o pieniądze. tu chodzi o nasze zdrowie.
Proctit stosowany jest w USA do leczenia ciężkiej anemii, zwykle u ludzi chorych na raka lub AIDS. Jest drogi nawet dla Amerykanów, bo w ich kraju jedna iniekcja kosztuje 500 dolarów. To pchnęło przed trzema laty pewną grupę przestępców na Florydzie, aby w podrobionych fiolkach (albo oryginalnych znalezionych na śmietniku) sprzedawać barwioną wodę.

Bezradność fda

Inna grupa specjalizowała się w zamianie etykiet i sprzedaży słabszej, tańszej dawki, w cenie silniejszej i droższej. Jak donosił "The New York Times", odzyskano zaledwie 10% podrobionego Proctitu, a straty producenta sięgały ok. 50 mln dolarów. W jeszcze innej akcji przeciwko przestępcom zatrzymano 200 tys. butelek z podróbką Lipitora, preparatu obniżającego poziom cholesterolu.
Te głośne medialnie sprawy miały różne skutki. Wpierw na Florydzie, a później w kilku innych stanach, wprowadzono ostrzejsze przepisy udzielania hurtownikom koncesji oraz zaostrzono tryb śledzenia obrotu lekami. Amerykański Urząd Kontroli Żywności i Leków (FDA) zainicjował zarazem akcję edukacyjną, mającą chronić pacjentów przed podrobionymi lekami. I choć sama agencja uspokaja, że w USA podrabiane leki mają mniej niż 1% udziału w rynku leków na receptę, to jednak i ona wydaje się raczej bezradna wobec innego zjawiska: działania stron quasi aptek w web sides.

Żadnych granic

Według najnowszych danych Narodowego Stowarzyszenia Rady Farmacji (NABP), tylko w USA ustalono działalność 200 krajowych witryn, które sprzedawały leki na receptę bez ich przepisywania. Natomiast zgodnie z ustaleniami gazety "Chicago Tribune", powołującej się na American Medical Association, w USA przepisuje i sprzedaje leki recepturowe przez internet 400 witryn, ale połowa z nich ulokowana jest za granicą. Inne szacunki wskazują, że takich witryn może być 1000. Choć ich liczba zmienia się niemal z dnia na dzień, to jedno jest pewne - tendencja jest rosnąca.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH