Europa chwali Polskę za wyniki leczenia zawału serca

Choroby układu krążenia, według danych GUS, pozostają w dalszym ciągu główną przyczyną zgonów Polaków (46%). Dla porównania, choroby nowotworowe są przyczyną śmierci co czwartego obywatela naszego kraju.

W latach 2000-2010 jedynie liczba zgonów spowodowana chorobą wieńcową i zawałem serca oraz urazami zewnętrznymi (w tym wypadkami komunikacyjnymi) uległa drastycznemu zmniejszeniu, podczas gdy umieralność z powodu innych chorób nie uległa zmianie lub wręcz wzrosła (jak np. w przypadku chorób nowotworowych).

Według danych GUS, liczba zgonów w tym okresie (w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców) spowodowanych chorobą wieńcową spadła z 14,5 do 11,9 (w tym z powodu zawału serca z 7,6 do 4,6), natomiast wskaźnik zgonów z powodu urazów zewnętrznych zmniejszył się z 7,6 do 6,1.

Dla przykładu, analogiczny wskaźnik dla chorób nowotworowych wzrósł z 19,4 do 24,9. Na tej podstawie można przyjąć, że wydłużenie życia Polaków w ostatnim dziesięcioleciu (średnio z 74 do 76,5 lat) było głównie związane ze zmniejszeniem zgonów z powodu choroby wieńcowej i zawału serca.

Spadek śmiertelności

z powodu choroby wieńcowej i zawału serca w latach 2000-2010 to zasługa m.in. poprawy diagnostyki i leczenia choroby wieńcowej, a w szczególności wprowadzenia technik kardiologii inwazyjnej polegających na inwazyjnej diagnostyce i leczeniu ostrych zespołów wieńcowych (niestabilnej dławicy piersiowej i zawału serca) oraz poprawy dostępu Polaków do tych usług.

Jak wynika z raportu Euro Health Consumer Index 2012, w Polsce najwyżej oceniona została właśnie łatwa dostępność specjalistycznej pomocy chorego z bólem w klatce piersiowej oraz niska, 30-dniowa śmiertelność w zawale serca. Niestety, inne elementy ochrony zdrowia zostały ocenione dużo gorzej.

Wśród nich długi okres oczekiwania na planowe przyjęcie do specjalisty i wykonanie dużych zabiegów specjalistycznych (w tym PCI, CABG i wymiany stawów), a także wysoka śmiertelność spowodowana chorobami nowotworowymi. Wszystko to razem dało odległą, 27. pozycję Polski w rankingu EHCI 2012.

Rozwój sieci

nowoczesnych placówek i oddziałów kardiologii inwazyjnej znacznie poprawił dostępność leczenia chorób serca i naczyń, i to w trybie całodobowym. Obecnie na terenie Polski działa 151 pracowni kardioangiograficznych, z których około 120 pełni dyżury zawałowe.

Jak wykazały duże badania międzynarodowe, postępowanie inwazyjne w tych stanach (wykonanie koronarografii i mechaniczne udrożnienie tętnicy wieńcowej za pomocą angioplastyki wieńcowej) daje najlepsze wyniki leczenia.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH